strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
kontakt
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj
Jest to kolejny z cyklu artykułów "Survival wg. Bartosza Gorayskiego". Wszystkie teksty są chronione prawem autorskim.

Kij podróżny.
Techniki poruszania się w terenie


e-mail

UWAGA! Kij podróżny jest stosowany przez wędrówców niemal od zarania dziejów. To nie jest tylko dodatkowy punkt podparcia ale i znakomite narzędzie...

Kiedy ćwiczę chodzenie w trudnym terenie staram się wybierać trudną trasę. Często kilkakrotnie pokonuję jakieś wzniesienie i to w obie strony, w górę i w dół. Myślę, że wtedy właśnie docenia się wygodne buty, kondycję i wiedzę na temat technik poruszania się w terenie. Uważajcie jednak, bo taki trening może być niebezpieczny - w nocy lub gdy jest ślisko po deszczu.
Mokre omszałe pnie i gałęzie oraz kapelusze grzybów to potencjalne pułapki na pochyłym terenie - można się na nich poślizgnąć mając nawet buty z dobrą podeszwą.
Czasem lepiej nie spieszyć się, lecz pokonywać pochyłość terenu powoli - szukając dobrych punktów do postawienia stopy i wszystkiego czego można się chwycić, gdy tylko stracimy równowagę.
Gdy w czasie podejścia pod górę zdarzy się poślizg i dojdzie do upadku na brzuch należy dążyć do tego, by nie zjechać niżej turlając się, ponieważ niesie to ze sobą znaczne ryzyko kontuzji. Można uderzyć o jakiś konar i nawet stracić przytomność. Samo widmo tego iż można się potłuc i doznać innych poważniejszych obrażeń powinno motywować do tego, by trenować sposoby poruszania się w trudnym terenie.
A oto przykładowa sytuacja w której dochodzi do upadku na brzuch w czasie pochodzenia pod górę.
Dalsze zsuwanie się ze skarpy można zahamować zapierając się rozstawionymi nogami i rozłożonymi rękami co znacznie pomaga w przywarciu do pochyłego podłoża. Powinno się dążyć do tego, by chwytać rękami wszystko to ,dzięki czemu się zatrzymany. Mogą to być np. wystające korzenie lub krzewy. Stopy powinny zaryć się w podłoże a głowa powinna być uniesiona.
Myślę że względnie pewnie można wchodzić na piaszczyste wzniesienia, ponieważ piach pozwala na dość pewne i wygodne stawianie stóp. Co prawda takie wydmowate wzniesienia czasem składają się z dość sypkiego piasku, ale dzięki kijowi podróżnemu wspinaczka staje się nieco wygodniejsza.
Do szczególnie niebezpiecznych upadków na pochyłościach terenu można zaliczyć upadek na plecy w czasie schodzenia w dół wąwozu itp.
Sam impet takiego upadku może spowodować kontuzje, zwłaszcza gdy dzieje się to nagle oraz gdy się tego nikt nie spodziewa.
Na szczęście instynktownie głowa upadającego zostaje uniesiona w czasie upadku na plecy, broda kieruje się blisko mostka co chroni tył głowy przed kontuzją. Niestety nie zawsze tak się dzieje więc zawsze trzeba zachować ostrożność podczas schodzenia.
Ewentualny dalszy zjazd w dół można hamować wbijając pięty w podłoże i używając rąk by chwytać się wszystkiego w zasięgu. Palce działają jak kotwica i można nimi operować w taki sposób jakby się miało nimi orać ziemię, to pomaga w uchwyceniu powierzchni dzięki której zahamujemy.
Ważna jest także umiejętność schodzenia po pochyłościach terenu. I tu także można używać kija podróżnego.
Lepiej schodzić ustawiając się nieco bokiem i podobnie stawiając stopy, co od razu wpłynie na stabilność. Kij podróżny to znakomity dodatkowy punkt podparcia, na którym można oprzeć się większym ciężarem. Jest to szczególnie ważne wtedy, gdy zmęczenie powoduje uczucie narastającej niemocy w nogach. Nagły skurcz mógłby spowodować upadek, a w przypadku dźwigania na plecach jakiegoś ładunku może spowodować dodatkowe kontuzje.
Trzeba też pamiętać, że niektóre przedmioty przypięte do pasa mogą okazać się niebezpieczne w czasie każdego upadku. Nóż myśliwski zatknięty za pas z tyłu może być przyczyną kontuzji pleców, kręgosłupa lub nerki, gdy jego rękojeść ugodzi upadającego w chwili kontaktu z podłożem. Podobnie wszelkiego rodzaju manierki lub nawet pistolet noszony w kaburze na szelkach może dać się we znaki w czasie niefortunnego upadku. Znam przypadek, w którym młodemu chłopakowi w kieszeni spodni otworzył się nóż sprężynowy i sztyletowe ostrze ugodziło go w udo. Nie działo się to na żadnej wyprawie w teren lecz na przystanku autobusowym, gdy owy nieszczęśnik energicznie zerwał się by wsiąść do autobusu. Niestety krwotok był zbyt silny ponieważ nóż ugodził w duże naczynia krwionośne i chłopak zmarł na skutek utraty krwi zanim dojechała karetka. Noże sprężynowe, zwłaszcza te tandetnie wykonane są groźne również dla właściciela, więc nie należy ich używać. Piszę o tym ku przestrodze i mam nadzieję że będziecie wędrować ostrożnie.

Wspominałem wcześniej o kłusownikach, otóż niektóre zakładane przez nich pułapki jak np. pułapki na dzika, mogą być bardzo groźne dla człowieka, jak np. wilcze doły, wieszaki, wnyki itp.
Dla bezpieczeństwa czasem lepiej obadać kijem podejrzane miejsce, gdyż tam właśnie może znajdować się mechanizm wyzwalający potrzask. Jeśli natrafimy na coś podobnego lepiej wycofać się powoli po własnych śladach z takiego miejsca. W podobny sposób uczyłem się wycofywać się z pola minowego - po własnych śladach, lekko badając grunt końcami palców przed postawieniem stopy. W przypadku wnyków, zwłaszcza szczękowych, sondujemy grunt kijem jeśli tylko zorientujemy się że weszliśmy na teren kłusownika.
Pamiętaj: Zarówno miny przeciwpiechotne jak i wnyki szczękowe, nie zawsze zabijają. Obmyślane są tak by okaleczały i unieruchamiały.


E-mail do autora tekstu

do góry strony