strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj
Tekst autorstwa Jacka Jarosa, skopiowany za zgodą autora z forum tactical.pl.

Gwizdek z blachy

Gwizdek jest najprostszym urządzeniem sygnalizacyjnym - na małą i na średnią odległość. Działa bez baterii i bez słońca, niezależnie od zarośli i przeszkód terenowych. Posługiwać się nim może nawet człowiek skrajnie wyczerpany, a jego dźwięk o wysokich tonach ma większy zasięg niż krzyk.
Jednak nie każdy potrafi gwizdać na palcach a mało kto nosi gwizdek przy sobie. Poniższy przepis pokaże jak zrobić gwizdek z blachy np. z puszki po piwie lub konserwach. Puszki są (niestety) częstym widokiem w naszych lasach. Można też zrobić gwizdek z grubszej blachy i zachować w pakiecie przetrwania.

Potrzebny jest nam pasek cienkiej blachy o szerokości około 15-20 mm i długości około 20 cm. Z narzędzi potrzebujemy szczypce płaskie i nożyce do blachy (te ostatnie niekoniecznie). Przyda się też śrubokręt albo nóż i jakiś kołek o średnicy 10–15 mm.
Za pomocą nożyc odcinamy kawałek o długości równej dwu szerokościom posiadanego paska. Odcięty kawałek kładziemy w poprzek na pasku blachy tak by wystawał równo po obu bokach, nazwijmy go poprzeczką.
(Jeżeli nie mamy nożyc to możemy obłamywać pasek blachy wystarczy w odpowiednim miejscu złapać pasek szczypcami i przeginając pasek góra dół po prostu go odłamać.)
Wystające końce poprzeczki zawijamy za pomocą szczypiec tak by objęły pasek blachy. Za pomocą szczypiec zawijamy przód paska blachy tak by przykrył przynajmniej na 5 mm zawinięte końce poprzeczki.
W ten sposób uformowaliśmy ustnik gwizdka. Jak spojrzycie od czoła to pomiędzy paskiem a poprzeczką widzimy wąską szczelinę. Wkładamy w nią śrubokręt lub nóż i przekręcając go lekko z boku na bok zwiększamy szczelinę do wielkości 1 – 2 mm.

Łapiemy lekko w szczypce koniec ustnika i zaginamy wystający pasek blachy w dół (w tą stronę gdzie są zakładki z blachy).
Bierzemy kołeczek i na nim formujemy komorę gwizdka owijając pasek blachy tak by koniec paska był na jednym poziomie z ustnikiem.
Za pomocą nożyc obcinamy zbędny kawałek paska tak by miedzy końcem ustnika a linią cięcia powstała 2–3 mm szczelina.
Jeżeli wszystko wykonaliśmy prawidłowo to gwizdek jest już gotowy. Ujmujemy gwizdek pomiędzy kciuk i palec wskazujący, nasze palce stanowią boczne ściany komory dźwiękowej, wkładamy ustnik do ust i dmuchamy, nie gwiżdże to trzeba nastroić. Przyginamy wolny koniec paska blachy tak by uzyskać maksymalny dźwięk (góra dół bliżej dalej od szczeliny ustnika).

Jeżeli już mamy sprawnie działający gwizdek to rozwijamy komorę dźwiękową tak by gwizdek był płaski i wkładamy do puszki survivalowej. Ponowne jego uruchomienie to kwestia jednej dwu minut, komorę dźwiękową wywiniecie nawet w palcach.

Znacie wzór i wiecie jak. To teraz pokombinujcie, jak zrobić taki gwizdek mając do dyspozycji nóż, toola i puszkę od piwa.

A jeśli nie macie blachy? Zawsze możecie wrócić do gwizdka z gałązki wierzbowej.