strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj

Bez kompasu
Husanotra
Kompas magnetyczny
Pomiar azymutu
Rzeźba terenu
Mapa
Pomiary
Szkice
Wyznaczanie pozycji
Praca na mapie
Marsz na azymut
INO
Bez mapy
GPS

HUSANOTRA - KOMPAS SŁONECZNY

rekonstrukcja kompasu Wikingów kompas Wikingów Kompas słoneczny wymyślili i stosowali Wikingowie. Posługując się nim, w IX wieku n.e., odbywali długie rejsy na trasie Norwegia-Islandia-Grenlandia, a nawet dotarli do Ameryki (na 500 lat przed Kolumbem!). Niestety później klimat zaczął się zmieniać, Wikingowie przestali podróżować po pełnym morzu a husanotra została zapomniana.

"Zwolennicy" Kolumba powątpiewali wręcz w możliwości Wikingów dotarcia do Ameryki. Jednym z argumentów przytaczanych przez nich był ten, że kompas magnetyczny przywieziono do Europy dopiero w późnym średniowieczu, więc Wikingowie nie mogli go znać, a w dzień Gwiazda Polarna jest niewidoczna i nie można się nią kierować.

Jednak, w XX wieku w grobach wikińskich na Grenlandii i Wolinie znaleziono tajemnicze drewniane przyrządy. Archeologowie zrekonstruowali je i zaprezetowali urządzenie wyglądające mniej-więcej tak:

Ten przyrząd Wikingowie nazywali HUSANOTRA a jego zasada działania opiera się na uchwyceniu zależności między długością cienia a kierunkiem jego padania. Ta zależność pozostaje stała przez kilka-kilkanaście dni po jej ustaleniu.
Przed wypłynięciem w podróż nawigator mocował husanotrę w słonecznym miejscu na lądzie i zaznaczał na nim kierunek północny, znany mu z obserwacji Słońca lub Gwiazdy Polarnej. Następnie przez cały dzień zaznaczał na tarczy "kompasu" kolejne pozycje końca cienia i łączył je w linię.
Na morzu wystarczyło, kręcąc przyrządem, dopasować koniec cienia do narysowanej linii. Wtedy północ zaznaczona na husanotrze wskazywała północ geograficzną.
Pewną trudność mogło sprawiać ułożenie tarczy idealnie w poziomie. Wikingowie poradzili sobie z tym, mocując pod tarczą dużą drewnianą przeciwwagę. Wystarczyło tylko trzymać husanotrę luźno, tak żeby sama się wypoziomowała.

Oczywiście, wiadome jest wszystkim, że wysokość słońca nad horyzontem, a więc i długość cienia zależą od szerokości geograficznej i pory roku. Wikingowie ruszali na swoje wyprawy w środku lata, a wtedy pozycja słońca (o danej godzinie) praktycznie nie zmienia się przez kilka tygodni. Również ich podróże odbywały się na kierunku wschód-zachód.

Postanowiłem wykonać własny kompas słoneczny. Przy okazji chciałem zweryfikować metodę wyznaczania stron świata metodą "końca cienia".
Zacząłem od teoretycznego obliczenia trasy końca cienia. Owocem tych obliczeń był wykres (w tym przypadku dla szerokości geograficznej Warszawy):

Okazało się że metoda "końca cienia" jest dokładna tylko w okresie koło równonocy wiosennej (21.III) i jesiennej (21.IX). W pozostałe dni tylko w ciągu kilku godzin koło południa. W skrajnych przypadkach - w okresie przesilenia, tuż po wschodzie albo tuż przed zachodem słońca, odchyłka może wynosić nawet 30-40 stopni. Warto jednak pamiętać o tej metodzie jeśli kiedyś w środku dnia zabraknie Ci kompasu i zegarka.

Jak budowałem Husanotrę

Husanotra składa się z trzech elementów: tarczy, wskazówki i przeciwwagi. Tarczę zrobiłem z kawałka znalezionej deski wygładzonej na pustaku. Wikingowie robili tarcze okrągłe ale doszedłem do wniosku że symetryczna, prostokątna tarcza o wymiarach 30x15 cm też będzie dobra. Przeciwwagą był kawał świeżej brzozowej gałęzi o długości 30 cm zaś wskazówką - jesionowy patyk grubości ołówka.
Na szczycie przeciwwagi i pośrodku tarczy wywierciłem scyzorykiem otwory i połączyłem je wskazówką - jak gwoździem.
Po przeanalizowaniu działania doszedłem do wniosku, że lekkie przekrzywienie tarczy (zwłaszcza na południe) nie zmniejszy dokładności kompasu, więc wszystko było robione na oko. Ważniejsze było, żeby cała konstrukcja była sztywna, a ewentualne nachylenie tarczy stałe.

Stanowisko do pomiarów i rysowania

Żeby husanotra działała, należy najpierw na jej tarczy wykreślić "krzywą cienia" - linię po której "wędruje" tego dnia (i przez kilka następnych) koniec cienia wskazówki. Przy każdym pomiarze trzeba kompas orientować (ustawiać względem stron świata). Żeby to sobie ułatwić, wyznaczyłem stanowisko pomiarowe na północ od charakterystycznej brzozy. Wikingowie używali do tego Gwiazdy Polarnej, ale nie chciałem czekać do nocy - więc użyłem kompasu magnetycznego.

Widok ogólny husanotry

Trzymanie podczas pomiarów

W czasie pomiarów husanotra ZAWSZE musi być w tej samej pozycji względem horyzontu. Nie musi to być pozycja idealnie pozioma, ale zawsze musi być taka sama. Do tego właśnie służy przeciwwaga. Próbowałem różnych sposobów trzymania husanotry - tak, żeby przeciwwaga mogła ją ustawić w tej samej pozycji:

  • Trzymanie przeciwwagi luźno w palcach - nie sprawdziło się;
  • Podpieranie tarczy od dołu palcami z obu stron nasady przeciwwagi - już lepiej;
  • Trzymanie od góry za wskazówkę w ten sposób, żeby cienie palców układały się po bokach cienia wskazówki - najlepiej, chociaż kilka razy wskazówka wyśliznęła mi się z rąk;
  • Najlepszy sposób wymyśliłem dopiero następnego dnia - zawieszenie husanotry na dwóch sznurkach przyczepionych do dwóch końców tarczy i związanych razem nad wskazówką.

Pomiary do rysowania linii

Pomiary

Pierwszym co narysowałem na tarczy była strzałka: obok miejsca osadzenia wskazówki, prostopadle do dłuższego boku tarczy. Do zaznaczania punktów zabrałem się rano - kiedy słońce było na wschodzie. Najpierw jednak musiałem skrócić wskazówkę, bo okazało się że jest za długa i koniec jej cienia nie mieści się na tarczy.
Każdy z moich pomiarów przebiegał następująco:

  1. Stojąc na stanowisku orientowałem husanotrę, trzymając ją przed sobą i celując strzałką w południową brzozę.
  2. Sprawdzałem miejsce padania końca cienia na tarczę.
  3. Zaznaczałem tam punkt.
  4. Jeszcze raz orientowałem przyrząd i sprawdzałem czy punkt jest zaznaczony prawidłowo.

Pomiary powtarzałem co 30-60 minut. Kiedy już koniec cienia wyszedł przed wieczorem poza tarczę, połączyłem wszystkie punkty w jedną "krzywą cienia". W kilku miejscach musiałem ją trochę wygładzić, gdy jakiś punkt "wyskakiwał" z szeregu.

Używanie

Kompas słoneczny był gotowy, więc go wypróbowałem już następnego dnia rano. Ponieważ długość cienia powtarza się dwukrotnie w ciągu dnia musiałem zdecydować, który fragment krzywej wybrać: przed- czy popołudniowy. Następnie trzymając husanotrę dokładnie tak jak podczas pomiarów, obracałem się, żeby koniec cienia wskazówki znalazł się dokładnie na "krzywej cienia". Wtedy sprawdzałem w co celuje strzałka. To właśnie było moje południe.
Oryginalna husanotra Wikingów miała na krawędziach okrągłej tarczy nacięte trójkąty, pomocne przy wybieraniu konkretnego kursu. Ewentualne dodanie poziomej wskazówki mogłoby zakłócić wyważenie kompasu.


Linia cienia

Dokładność

Po każdym pomiarze sprawdzałem, na ile wskazania husanotry różniły się od wskazań kompasu magnetycznego: Rano błędy wynosiły 0°-3°, koło południa wzrosły do 5°-15°, żeby wieczorem spaść do 3°-6°. Różnica między wskazaniami rannymi i wieczornymi wynikała ze stępienia się zbyt ostro zastruganej wskazówki. Zaproponowałem kilku osobom, obecnym na Festiwalu Technik Prymitywnych w Rzepniku, żeby same wyznaczyły strony świata przy pomocy mojej husanotry: Po krótkim instruktażu każda z nich uzyskiwała dokładność zbliżoną do mojej.
Z moich obliczeń wynika, że po narysowaniu krzywej czas działania husanotry (z dokładnością do 5°/20° rano/południe) zależy od miesiąca: w czerwcu i grudniu - miesiąc, w czasie wakacji - od 3 do 2 tygodni, a we wrześniu i w marcu tylko tydzień. Po tym okresie trzeba narysować nową "krzywą cienia". Podobnie będzie po przesunięciu się o 600 km na północ lub południe.

Możliwe ulepszenia i rady:

  • Okleić tarczę papierem - łatwiej wtedy będzie zaznaczać punkty, a słoje drewna nie przeszkodzą przy rysowaniu ładnej "krzywej cienia".
  • Zawiesić husanotrę na dwóch związanych sznurkach. To BARDZO ułatwi pomiary i używanie, bo ZAWSZE będzie miała taka samą pozycję względem horyzontu.
  • Wybrać lżejszą tarczę i cięższą przeciwwagę - spowoduje to obniżenie środka ciężkości i lepsze wyważenie kompasu.
  • Wykonać wskazówkę, którą trudno stępić - z twardego drewna lub metalu. Wtedy kompas będzie mniej wrażliwy na uszkodzenia. Jeśli już wskazówka jest zrobiona z drewna - nie warto jej ostrzyć "na igłę", bo łatwo się tępi a koniec cienia jest "rozmyty".

Sprawdzenie dokładności wskazań

Ktoś się może zapytać, po co obecnie, w dobie GPS i telefonów komórkowych zajmować się jeszcze kompasami słonecznymi? Survivalowiec odpowie, że "na wszelki wypadek". A inteligentny człowiek - "dla lepszego poznania przeszłości... i na wszelki wypadek".

Powyższy tekst ukazał się (w częściach) w "Survivalu" (nr 1/2004 i 5/2005)


Bez kompasu
Husanotra
Kompas magnetyczny
Pomiar azymutu
Rzeźba terenu
Mapa
Pomiary
Szkice
Wyznaczanie pozycji
Praca na mapie
Marsz na azymut
INO
Bez mapy
GPS
do góry strony