strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj

Bez kompasu
Husanotra
Kompas magnetyczny
Pomiar azymutu
Rzeźba terenu
Mapa
Pomiary
Szkice
Wyznaczanie pozycji
Praca na mapie
Marsz na azymut
INO
Bez mapy
GPS

INO


Co to jest?

INO to skrót od Imprezy Na Orientację. Definicja według Wikipedii:

Impreza na orientację (InO) - dyscyplina sportowa (bieg na orientację) lub turystyki kwalifikowanej (turystyczne marsze na orientację), w której uczestnik lub zespół ma za zadanie potwierdzić w określonym limicie czasu swoją obecność przy ustawionych w terenie punktach kontrolnych. W zależności od sposobu pokonania trasy imprezy na orientację dzieli się na: piesze (MnO - marsze na orientację), kolarskie, kajakowe, motorowe i inne.

A dlaczego piszę o INO na stronie survivalowej? Bo jest świetnym ćwiczeniem z dziedziny orientacji terenowej. Tak jak będę Cię zachęcał do uczestniczenia w fachowych kursach ratownictwa (pierwszej pomocy) organizowanych przez fachowców (np. PCK, GOPR). Tak w dziedzinie oriantacji nie ma lepszych fachowców niż kluby imprez na oriantację. Z Klubem Imprez na Orientację "Neptun" z Gdańska na czele. Pomagali mi organizować Ekstremalny Rajd "Harpagan" i obecnie przejęli jego organizację. Kiedy jeszcze mieszkałem w Gdyni, organizowali 1-3 imprez miesięcznie, niektóre rangi międzynarodowej.

A jak powiedziałem w rozdziale o orientacji: ORIENTACJA JEST UMIEJĘTNOŚCIĄ PRAKTYCZNĄ - Trzeba ją ćwiczyć, bo sama teoria niewiele daje.
A nigdzie tak skutecznie nie wyćwiczysz swoich umiejętności orientacyjnych, jak na INO !


Co takiego jest w tym INO?

Krótko mówiąc chodzi o skuteczność i zagęszczenie ćwiczeń.
Podczas normalnego całodziennego marszu od noclegu do noclegu przy pomocy ogólnie dostępnych map uczestnik (prowadzący) podejmuje:

  • 1-2 decyzje strategiczne - dotyczące ogólnego wyboru trasy przed wyruszeniem,
  • 5-20 decyzji taktycznych - dokładnego wyboru trasy na podstawie porównania mapy z oglądanym terenem.

    A w czasie normalnej 1-3 godzinnej imprezy na orientację uczestnik (prowadzący), żeby zaliczyć 10 punktów kontrolnych musi podjąć:

  • 10 lub więcej decyzji strategicznych - dotyczących wyboru trasy z punktu do punktu,
  • 20-100 decyzji taktycznych - dokładnego wyboru trasy na podstawie porównania mapy z oglądanym terenem.

    Decyzje strategiczne nie dotyczą li tylko przebiegu trasy z punktu do punktu. Prowadzący często musi zadecydować, które punkty kontrolne (PK) uda się zaliczyć w regulaminowym czasie, a szukanie których się nie opłaca. Podejmując decyzję prowadzący bierze pod uwagę również ukształtowanie terenu, zmęczenie uczestników, roślinność utrudniającą poruszanie.

    Tak więc na trasie jednego INO podejmujesz 5 razy więcej decyzji niż podczas całego dnia wędrówki!


    Jak się do tego zabrać?

    1. Postarać się o jakiś kompas - na początek może być dowolny. Dobrze, jeśli bedzie miał igłę magnetyczną (nie tarczę) i przezroczyste dno. Miło jeśli będzie na sznurku. Następny kompas można kupić na podstawie obserwacji i rozmów z innymi startującymi.
    2. Upewnić się, że potrafisz orientować mapę i wiesz, jak przeliczać skalę.
    3. GPS jest tu absolutnie nieprzydatny!
    4. Przyda się jakaś folia na mapę - jeśli pada deszcz, lub na trasie występuje rosa na krzakach.
    5. Ubranie i buty - zależne od tego czy chcesz biegać, czy chodzić. Tak czy inaczej warto mieć jakieś ciuchy (zwłaszcza koszulkę) na zmianę.
    6. Na nocną INO warto zabrać latarkę. Czołówka nie jest głupim pomysłem, ale kiepsko wypadają diodowe czołówki z niebieskim światłem bo fałszują kolory na mapie. Obowiązkowo zapasowe baterie. Może też przydać się latarka-szperacz o dużym zasięgu.
    7. Resztę sam sobie dobierzesz na podstawie pierwszych doświadczeń.
    8. Wybrać sobie imprezę. Nie przejmować się dopiskami, o mistrzostwach Polski lub Mazowsza - Jeśli tylko jest tam trasa dla początkujących (TP) - możesz tam iść. Do wyszukiwania imprez i organizatorów polecam linkownię Klubu Imprez na Orientację "Neptun".
    9. Na imprezie dokładnie przeczytaj regulamin. W razie wątpliwości - pytaj organizatorów. Po pierwszej imprezie sam ocenisz które trasy są na Twoim poziomie.

    I nie przejmuj się pierwszymi niepowodzeniami! Już po kilku imprezach zauważysz u siebie znaczne postępy w orientacji. Moja żona po pierwszej imprezie na trasie TP (dla początkujących) nabrała takiej ochoty, że sama szuka imprez w internecie i już nie może się doczekać następnej.


    Mapy do Imprez na Orientację

    Mapy inowskie będą zaskoczeniem dla kogoś przyzwyczajonego do map turystycznych lub topograficznych:
    Po pierwsze: obowiązują na nich nieco inne oznaczenia kolorystyczne, bowiem głównym parametrem jest tu przebieżność:

  • Kolory niebieski, brązowy i czarny - po staremu: wody, poziomice i drogi
  • Kolor żółty - teren otwarty
  • Kolor biały - las
  • Kolor jasnozielony - las o trudno przebieżny
  • Kolor ciemnozielony - las nieprzebieżny

    Drugim zaskoczeniem jest skala: Na mapach do INO obowiązującym standardem jest 1:15 000, chociaż zdarzają się i mapy dziesiątki a czasem nawet piątki. Trzeba się do tej skali przyzwyczaić, bo chwila zagapienia może oznaczać że przebiegliśmy już pół mapy.

    Trzecia różnica to niesamowita wprost szczegółowość mapy: Jest na niej zaznaczone dosłownie wszystko: każdy kamień, dołek i mrowisko. Każda kępa krzaków ma zaznaczone nie tylko miejsce ale i kontury.


    Taktyka

    Punkty kontrolne rzadko znajdują się przy drogach - często jest to jakiś obiekt na wzgórzu lub jego zboczu, polanka z dala od drogi itp. A jednocześnie wybierając trasę do następnego punktu musisz zadbać, żeby dotarcie tam było jak najszybsze i najmniej męczące. Każde zabłądzenie czy nawet zatrzymanie się dla dokładniejszego sprawdzenia mapy zabiera cenne minuty. Warto zawczasu nauczyć się fragmentu trasy na pamięć. Odpadają również wszelkie marsze na azymut - nie ma czasu na żmudne pomiary. O wiele lepiej jest przebiec większość trasy po drogach aż do wybranego "punktu ataku" w pobliżu PK a dopiero stamtąd bieg przełajowy w kierunku lampionu.

    Na trasie imprez na orientację często zdarzało mi się podjąć taktyczną decyzję o marszu (lub biegu) na przełaj ale nigdy nie chodziłem na azymut. Często podejmowałem decyzje na podstawie jednego nieznacznego wygięcia drogi. Często musiałem działać na podstawie danych fragmentarycznych lub ograniczonych (np. INO nocne lub mapa "poziomicówka").


    Bez kompasu
    Husanotra
    Kompas magnetyczny
    Pomiar azymutu
    Rzeźba terenu
    Mapa
    Pomiary
    Szkice
    Wyznaczanie pozycji
    Praca na mapie
    Marsz na azymut
    INO
    Bez mapy
    GPS
    do góry strony