strona główna survival patenty rośliny jadalne i użytkowe, galeria tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki nowości zrób to sam filmy i programy, aktualnie w TV sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć? jedzenie o autorze umiejętności podstawowe i zaawansow. spis treści, słownik, szukaj

"Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" - mówi stare przysłowie, a nowe mogłoby mówić że "nerki dwa razy nie rosną". Powinni o tym pamiętać wszyscy, którzy decydują się na nocleg w terenie. Cały sprzęt noclegowy ma na celu odizolowanie śpiącego człowieka od czynników zewnętrznych czyli: zimna, wiatru, wilgoci i dokuczliwych owadów. Można by jeszcze doliczyć gorąco, piasek i niebezpieczne zwierzęta, ale w naszym klimacie występują rzadko, więc nie będę się nimi zajmować.

śpiwory, materace, dachy, inne gadżety,

ŚPIWORY - Tworzą wokół człowieka warstwę powietrza izolującą go od otoczenia:

  • Śpiwory starego typu tzw. ANILANKI lub kołderki - ciężkie i zimne. Na szczęście już ich nie robią.
  • Śpiwory z ociepleniem ze SZTUCZNEGO PUCHU. Popularne i tanie. Ale nie dajcie się nabrać na śpiwory ONE KILO: nie nadają się pod namiot - są za zimne. Taki śpiwór powinien mieć co najmniej 1400g żeby was ogrzać w lecie, a w zimie - ponad 2000g. Zalety tych śpiworów - łatwo je prać i są stosunkowo tanie.
    Uwaga: Pojawiły się nowe wersje sztucznego puchu: Microterm, Polarguard i inne - są lżejsze, cieplejsze i droższe od poprzednich. Jednak w ich przypadku śpiwór 1000-gramowy może osiągnąć przyzwoite parametry termiczne.
  • Śpiwory z NATURALNEGO PUCHU - kaczego lub gęsiego. Lekkie, ciepłe i drogie. Śpiwór o wadze 1000g pozwoli nam spać nawet w zimie pod namiotem a 500g wystarczy na zimne lato. Wadą takiego śpiwora (oprócz wysokiej ceny) jest jego wrażliwość na wilgoć - jeśli zmoknie nie grzeje a suszyć go trzeba bardzo ostrożnie, żeby się puch nie posklejał. Jeśli więc planujesz nocleg bez namiotu - zabezpiecz się przed rosą.
  • WODOODPORNE ŚPIWORY - nie oddychają i, jak przypuszczam, po pewnym czasie mogą pachnieć jak kalosze. Śpiwory z gore-tex'em będą niewiele lepsze. Już wolę robić składankę = śpiwór + płachta biwakowa.
  • FOLIA NRC - Jest bardzo lekka i uniwersalna. Można nią otulić rannego, zrobić z niej ekran przy ognisku, owinąć się podczas "kiblowania" w górach albo zrobić dach szałasu. Najczęściej używam NRC-ty jako dodatkowej izolacji od podłogi w czasie zimowych biwaków od namiotem. Uwaga: Nie owijać się na noc folią do okoła, bo para skropli się od środka i zmoczy ubranie - można owinąć się nią na np. 3/4 obwodu.
  • KOC - Nocleg pod kocem można traktować jako celowy "powrót do natury". Spróbujcie go kiedyś, a docenicie zapinane śpiwory.
  • "ŚPIWORY AWARYJNE" - ciągle obowiązuje zasada: Izolująca warstwa powietrza. Na przykład suche siano lub puch z pałki wodnej będą dobrym wypełnieniem, jeśli nie będzie ich przewiewał wiatr. Można również przysypać się SUCHYMI liśćmi.

MATERACE - izolują (a przynajmniej powinny) człowieka od ziemi, czyli zimna i wigoci.

  • materac ze sprężystych gałązekKARIMATA - najpopularniejsza mata do spania - lekka, tania, dobrze izoluje. Właściwości izolacyjne biorą się stąd że miliony pęcherzyków powietrza (lub innego gazu) odsuwają cielsko śpiącego od ziemi a materiał izoluje od wilgoci. Co prawda karimata nie jest zbyt komfortowa i zajmuje dużo miejsca (nawet po złożeniu lub zwinięciu), ale przy odpowiedniej grubości (powyżej 10mm) izoluje nawet od śniegu. Jeśli jednak nie schowamy maty w pokrowiec, możemy ją poszarpać na krzakach. Ale nawet wtedy karimata nadaje się do użytku. Sam używam na zmianę dwóch karimat: grubości 12mm - na zimną porę, oraz 6mm (kiedyś miała 12) - na lato. Coraz częściej spotyka się karimaty pokryte folią aluminiową - dla zwiększenia izolacji.
  • IZOMATA - to właściwie karimata grubości około 2mm pokryta folią aluminiową. Folia aluminiowa powinna odbija ciepło ciała z powrotem do śpiącego, lub zimno do ziemi. Izomata doskonale odwzorowuje podłoże na plecach śpiącego i łatwo się niszczy. Tym niemniej izolacja jest wystarczająca do noclegu w pomieszczeniu oraz letniego w terenie a złożona izomata jest mała i lekka. Używam jej, chociaż moja żona nie dała się namówić.
  • MATERACE PNEUMATYCZNE - najwygodniejszy nocleg. Stare materace, zrobione z grubej gumy i płótna, były cholernie ciężkie. Obecnie produkuje się je z lżejszego tworzywa i można by je uznać za idealne (lekkie, wygodne i małe po zwinięciu), gdyby nie były tak wrażliwe na przekłucia. Do każdego materaca (wielokomorowego) jest dołączona raperaturka z klejem i łatkami ale... lepiej nie kłaść materaca wprost na ziemi.
  • MATERAC SAMOPOMPUJĄCY - sprzęt dla leniwych astmatyków. Jest bardzo wygodny ale zajmuje prawie tyle miejsca co stara karimata i jest cięższy od lekkich dmuchawców nowej generacji (patrz wyżej). Kosztuje około 200-300 zł.
  • LEHATKA - czeski patent. Konstrukcja z płótna, metalowych rurek i prętów - łatwo daje się złożyć w łóżko wysokości 20 cm. U nas nieznana. Trochę lżejsza od starego "dmuchawca".
  • HAMAK - pod względem wagi i wielkości pakunku - idealny, szczególnie do spania na(d) bagnem albo w dżungli, gdzie rozmaite stworzenia łażą po ziemi. Niestety - osoba śpiąca w hamaku musi się dodatkowo izolować od spodu, gdyż śpiwór między ciałem a hamakiem ma zredukowaną grubość. No i trzeba pamiętać o moskitierze i dachu na wypadek deszczu.
  • MATERACE robione samodzielnie np. rusztowanie z leszczyny + materac upleciony z trzciny albo rama z okrąglaków wypełniona śwerkowymi łapkami. Toż to czysta perwersja - nie ma nic bardziej survivalowego od takiego łoża!
namiot typu igloo

NAMIOTY - chronią człowieka przed opadami, wiatrem i owadami. A poza tym powietrze zawarte wewnątrz namiotu (i ogrzewane oddechem) stanowi dodatkową izolację przed zewnętrznym zimnem.

  • NAMIOTY-DOMKI i NAMIOTY "WOJSKOWE" - Nie będę o nich mówił, bo w survivalu się ich nie używa - są za ciężkie (20-70kg).
  • NAMIOTY "TRADYCYJNE" dwuspadowe z masztami z rurek. Mimo że przestarzałe, są wciąż używane. Wykonane z brezentu lub grubego ortalionu są dość ciężkie ale również łatwe do naprawy. Trzeba mieć pewną wprawę, żeby je poprawnie rozstawić.
  • IGLOO - obecnie najpopularniejszy typ namiotu. Prawie każdy potrafi je rozstawić, są lekkie i przestronne. Należy jednak uważać na "okazyjnie" tanie namioty z supermaketów.
    • Bardzo często niska cena wiąże się z niską jakością materiałów, a nawet szwów. Spotkałem się z egzemplarzem, w którym szwy zaczęły się rozłazić podczas pierwszego rozstawiania.
    • Najlepiej unikać podpieranych słupkami daszków nad wejściem do igloo - rurki są ciężkie a i tak trzeba je poprawiać po każdym przejściu przez "drzwi". Lepiej już kupić igloo z porządnym przedsionkiem opartym na dodatkowym pałąku.
    • Albo całkiem zrezygnować z podpieranego przedsionka - taki namiot jest lżejszy, ale wszystko (może poza butami) trzeba trzymać w sypialni.
    • Stelaż z rurek aluminiowych jest lżejszy i droższy od włókna szklanego (moim zdaniem się opłaca)
  • TUNEL - materiały identyczne jak w igloo, ale stosunek wagi do objętości wnętrza jest korzystniejszy. Niestety, o ile igloo "samo stoi", to tunel ma bardziej chwiejną konstrukcję, która musi mieć odciągi.
  • JAMNIK - niski namiot, najczęściej 1-osobowy i jednopowłokowy, wsparty na minimalnym stelażu. Zysk na wadze kosztem komfortu. Trzeba uważać w czasie deszczu, bo wilgoć skrapla się od środka i moczy rzeczy.
  • PŁACHTA BIWAKOWA - prowizoryczny namiot. Lekki i z dodatkowym zastosowaniem np. jako peleryna przeciwdeszczowa. Zaliczyć do nich można wojskowe ponczo i pałatkę. Wymaga myślenia przy rozstawianiu, ale przy odrobinie pomysłowości, można z niej zbudować wygodne schronienie. W moim odczuciu płachta jest najbardziej "survivalowa" - lekkia, pomysłowa, uniwersalna i ekologiczna (w przeciwieństwie do szałasu).
  • SZAŁAS - w tropikach można zrobić szczelny szałas z bambusa i kilku liści bananowca. W naszej strefie klimatycznej budowa szałasu wymaga więcej czasu, materiałów i myślenia. Więc zastanówcie się, czy warto niszczyć kawał lasu żeby zrobić sobie nocleg na jedną noc? Żeby poćwiczyć sytuację awaryjną można wejść w kontakt z leśnikami, dowiedzieć się o lesie przewidzianym do wyrębu i wycinać gałęzie za ich pozwoleniem. Jedyne polskie rośliny, których liście nadają się do budowy WODODPORNEGO szałasu to: lepiężniki i łopiany. Więcej o szałasach tutaj.

INNE PRZYDATNE GADŻETY

  • MOSKITIERA - Komary potrafią zepsuć najpiękniejszą noc na świeżym powietrzu. Teoretycznie można się przed snem wysmarować repellentem, ale człowiek czuje się brudny i gorzej odpoczywa. Siatka rozpięta nad łóżkiem powinna zapobiec inwazji insektów. Kiedyś w moim starym śpiworze-kołderce dorobiłem kaptur i zasłonkę z siatki namiotowej. Rozkoszą było słuchanie nocnego bzyczenia, które już mnie nie dotyczyło...
  • KALORYFER - podobna do płaskiej metalowej mydelniczki grzałka śpiworowa o napędzie benzynowym. Świetnie grzeje. Jedno napełnienie zbiorniczka wystarcza na 7-12 godzin ostrego grzania.
  • SZLAFMYCA czyli czapka - jeśli wasz śpiwór nie ma kaptura - w nocy może wam przewiać uszy. Lepiej się zabezpieczyć. A poza tym przez głowę tracimy najwięcej ciepła.
  • PODUSZKA - osobiście zamiast poduszki używam polara zwiniętego w kulę. Ale widziałem już coś w rodzaju poszewki na poduszkę, do której można było włożyć nawet brudny sweter i spokojnie spać do rana.

Rada dla początkujących: Jeśli chcecie uniknąć przykrych niespodzianek, kupujcie sprzęt renomowanej firmy. Tani sprzęt zazwyczaj służy do nauki na własnych błędach.

śpiwory, materace, dachy, inne gadżety

do góry strony