strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj

Moja próba zrobienia noża ze złomu

- moje ostrze - rękojeść - techniki obróbki -

OSTRZE

Zakładałem że zrobię nóż z materiałów i przy pomocy narzędzi znalezionych w terenie. Żadnych pił czy pilników zabieranych z domu. Poniżej możecie prześledzić przebieg moich zmagań z oporną materią.

początek przecierania
Na polu znaleźliśmy z Fredim pół małego stalowego znaku drogowego, złożone dodatkowo na ćwierć. Grubość blachy (chyba ocynkowanej) - 0,5 mm. Znaleźliśmy głazy narzutowe, które mogły służyć za kowadło i pilnik oraz kilka kamieni na młotki. Zaczęłem trzeć krawędzią złożenia o kamień, żeby ją przetrzeć i podzielić blachę na ćwiartki. Każdy z nas wziął swoją ćwiartkę znaku i zaczęliśmy robić dwa noże.
zaginanie
przecieranie zagięcia
Zagiąłem szeroki pasek metalu wzdłuż jednej krawędzi, wykorzystując do tego podłużne wgłębienie w kowadle. Krawędź zgięcia zaklepałem "młotkiem" i zaczęłem ją przecierać.
zaczyna pękać
oddzielony pasek metalu
z ktorego powstanie nóż
Kiedy krawędź była już osłabiona, kilka ruchów wystarczyło żeby ją odłamać.
zagięty czubek
przecieranie
oddzielony czubek
Postanowiłem że mój nóż bedzie miał zaostrzony czubek i wygięte ostrze. Zagięłem skośnie czubek noża (i tak był przerdzewiały). Krawędź zaklepałem, przetarłem i odłamałem. Potem wyprostowałem wszystkie krawędzie.
początek zaginania w rysie kowadła
pogłębienie zagięcia (ostrze na sztorc)
przyklepanie wzmocnienia
Żeby nóż był sztywniejszy postanowiłem zagiąć jego górną krawędź. Musiałem to zrobić w 3 fazach:
  • początek zaginania w rysie "kowadła"
  • pogłębienie zagięcia (ostrze na sztorc)
  • przyklepanie wzmocnienia
  • ostrze z poprawionym czubkiem
    szlifowanie
    Pozostało mi już tylko poprawienie czubka, zaokrąglenie ostrza i już mogłem ostrzyć nóż.
    ostateczne ostrze
    Po pierwszych próbach zmniejszyłem jeszcze szerokość noża przy rękojeści (zagięłem część krawędzi) i wyrównałem nóż, żeby był bardziej płaski a ostrze proste.
    Ostateczne wymiary noża: 168 x 38 x 1mm.
    Na ostrzu ciągle widać ślady czerwonej farby i cynkowania.
    robię dziury
    Żeby zamocować okładki rękojeści zrobiłem dwa otwory w metalu.
    Najpierw przebiłem gwoździem dziury w ostrzu położonym na twardym pieńku. Zadziory zeszlifowałem na płasko na pilniku a potem poprawiłem otwory na okrągło szpiczastym kamieniem.
    robię dziury
    A po zamocowaniu rękojeści nóż wygląda tak. Niestety, szybko się tępi... Zastanawiam się jak go utwardzić - hartowanie nie wchodzi w grę (blacha jest kiepska) więc poradziłem się ekspertów:
    Pierwszy z nich zaproponował nawęglanie, tylko jak w warunkach polowych utrzymać stałą temperaturę 600°C? Drugi (kowal) poradził wyklepywanie krawędzi ostrza - podobno to nieco utwardza ostrze. Stosowali to chłopi na kosach.

    Fredi wybrał inną drogę: Zagiął na początku pasek blachy (ostrze) ale potem nie odłamywał metalu - nawijał kolejne, warstwy na ostrze. Ponieważ pierwotnie blacha miała kształt ćwiartki koła - uzyskał w ten sposób ostrze z owalną metalową rękojeścią. Całkiem niezły niezły pomysł upraszczający sprawę rękojeści.

    - moje ostrze - rękojeść - techniki obróbki -

    RĘKOJEŚĆ

    Na początku miałem kilka pomysłów:

    początek wiercenia
    Żeby otrzymać dwie lekko spłaszczone okładki, rozłupałem na pół kawałek gałęzi. Połówki trochę spłaszczyłem żeby nóż nie obracał się w ręku. Przyłożyłem ostrze, zaznaczyłem miejsca otworów i przewierciłem okładki na wylot.
    rowek w rękojeści
    Najpierw myślałem o przymocowaniu okładek przy pomocy dwóch "nitów" z miękkiego drutu. Po zastanowieniu postanowiłem jednak połączyć oba nity i przyszyć okładki jak guzik do materiału. W ten sposób zamiast czterech końcówek drutu otrzymałem tylko jedną (podwójną). Żeby zaś drut nie uwierał w rękę - zrobiłem na niego miejsce (rowek w okładce).
    na styku okładek
    Okładki ładnie się ze sobą składały a na ich styku zrobiłem trochę miejsca na ostrze. Potem przeciągnęłem drut i skręciłem - siła była wystarczająca do odpowiedniego ugięcia drutu.
    gotowe dzieło
    No i mam nóż.
    Ostrze trochę lata i szybko się tepi... ale jest!
    Myślę jeszcze o lepszym umocowaniu ostrza - może żywicą lub plastikiem?
    - moje ostrze - rękojeść - techniki obróbki -

    Prymitywne techniki obróbki metalu

    Nie ukrywam, że przydała mi się znajomość "normalnych" narzędzi i wiedza jak się nimi posługiwać.

    praca przy kowadle
    Narzędzia:

    Kamień używany na kowadło powinien mieć płaską i gładką powierzchnię roboczą. Przydatna będzie również powierzchnia kończąca się ostro - będzie można podczas pracy trzymać metal palcami z obu stron, a nie tylko dociskać do powierzchni. Przydadzą się również: podłużna rysa w kamieniu i/lub ostra krawędź - wzdłuż nich można
    zaginać metal.

    Młotki - kamienie różnych rozmiarów, które można trzymać w ręku. Płaska powierzchnia "młotka" bedzie służyć do spłaszczania metlu, wypukła do rozklepywania krawędzi a podłużna ostra do zginania wzdłuż linii. Młotki z miękkiego kamienia też mogą być przydatne - spłaszczają się w czasie pracy.

    Pilnik może być częścią kowadła. Powinna to być większa powierzchnia (w miarę płaska) pokryta kryształami i nierównościami. To na niej będziemy przecierać krawędzie i szlifować nóż. Przyda się też pojedyncza ostra krawędź - podziała jak dłuto lub nóż skrawający.

    Osełka to płaski kamień o ziarnistej strukturze. Posłuży do ostatecznego szlifowania i ostrzenia noża. Bardzo dobre kamienie na osełki znajdowałem w bieszczadzkich potokach.

    Gwóźdź to gwóźdź - można go znależć wbitego w deskę. Można nim wybijać dzury w metalu.

    Świder czyli wiertło. Kawałek grubszego, twardego drutu należy wyprostować. Końcówkę rozklepać i zaostrzyć. Dla łatwiejszego uchwytu trzeba zagiąć ostatnie 5-10 cm pod kątem prostym.
    zginanie wzdłuż rysy
    Gięcie:

    Żeby zgiąć blachę wzdłuż linii, należy przykryć nią pęknięcie (przyszła linia zgięcia wzdłuż rysy) w
    kowadle i ostrym, krawędzistym "młotkiem" wbić ją w szparę. Metal będzie się zginał wzdłuż linii uderzeń młotka.

    Inna metoda gięcia: Położyć blachę na kowadle tak żeby drugi brzeg blachy wystawał poza ostrą krawędź. Docisnąć jeden brzeg blachy do kowadła i uderzać młotkiem w drugi (wystający poza krawędź). Blacha będzie się zaginać wzdłuż krawędzi kowadła.

    Osobiście lepiej mi się gięło blachę na rysie, mimo że nie była zbyt równa.
    ścieranie na ostrej krawędzi
    Ścieranie:

    Do ścierania przyda się
    pilnik

    Ścieranie wzdłuż krawędzi blachy jest dość precyzyjne ale też średniowydajne. Jest idealne do wyrównywania nierówności po złamaniu.

    Ścieranie w poprzek krawędzi blachy jest szybkie bo jednocześnie ścierana jest cała krawędź. Można je stosować wtedy gdy pewnie trzymamy materiał. Np. duży kawałek stali na pewno nie obróci się nam w ręku.

    Ścieranie na ostrej krawędzi kamienia jest najmniej wydajne ale najdokładniejsze.
    klepanie krawędzi
    Klepanie, czyli spłaszczanie krawędzi metalu. Należy je stosować ostrożnie bo przy klepaniu metal rozchodzi się na boki. Jest to stara metoda ostrzenia kos bez zdzierania metalu.
    ostrzenie
    Ścieranie na płasko czyli szlifowanie to już ostatnia faza produkcji noża. Można do tego używać pilnika ale lepsza będzie osełka.
    przebijanie otworów
    Robienie otworów jest bardzo proste przy cienkiej blasze: Położyć blachę na pieńku i przebić gwoździem. Potem tylko trzeba wyrównac zadziory. Dla powiększenia otworu można go "rozwiercić" szpiczastym kamieniem. Uwaga: otwory do mocowania ostrza do rękojeści powinny być dopasowane - ostrze będzie mniej "latać".

    Wiercenie otworów w drewnie jest bardziej pracochłonne - trzeba zrobić sobie świder i trochę nim pokręcić. Dawni ludzie robili sobie wiertarki podobne do łuków ogniowych.

    Wykonanie powyższego noża (bez rękojeści) zajęło mi około godziny. Nie wliczam tu późniejszego wyrównywania, szlifowania i ostrzenia. Do dyspozycji miałem gładki głaz-kowadło, 3 kamienie-młotki i jeden głaz-pilnik. Nóż jest ostry - tnie trawę, ziemniaki, palce i struga patyki.

    - moje ostrze - rękojeść - techniki obróbki -

    do góry strony

    survival_zielona_kuchnia