strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj

Bez kompasu
Husanotra
Kompas magnetyczny
Pomiar azymutu
Rzeźba terenu
Mapa
Pomiary
Szkice
Wyznaczanie pozycji
Praca na mapie
Marsz na azymut
INO
Bez mapy
GPS
Napisz do autora strony

POMIARY TERENOWE


Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

Pomiary odległości w terenie

W terenie czasami przydaje się znajomość odległości (dystansu) - do zrobienia mapy, do zlokalizowania na mapie miejsca pobytu, do zaplanowania czasu dalszego przejścia i noclegu. A jednocześnie jest to jeden z tych parametrów, które trudno jest zmierzyć dokładnie bez przyrządów.


Czas przejścia

Najbardziej naturalnym sposobem do określenia odległości jest chyba zastosowanie do tego celu czasu potrzebnego na dotarcie do celu. Bo tak naprawdę jest nam obojętne czy do jeziora jest 500 czy 800 metrów - ważne że będziemy tam za 10 minut. Wciąż używa się określenia "pół godziny samochodem" mimo że na różnych drogach może to oznaczać różne odległości. Podobnie było już w czasach starożytnych i średniowieczu: Na ówczesnych mapach odległości między miastami były określane w "dniach drogi".
Ponieważ jednak nasze mapy są wyskalowane w kilometrach, warto nauczyć się przeliczać "godziny drogi" na kilometry i odwrotnie. W moim przypadku prędkość marszu wynosi około 5 km/h ale po doliczeniu postojów i odpoczynków średnia prędkość spada do 3-4 km/h. Jednak jest to metoda mocno niedokładna. Zwłaszcza w skali całodniowej wędrówki w upale lub w górach.


Liczenie kroków

Możesz też, poruszając się między dwoma punktami, mierzyć odległość licząc kroki (parokroki). Znając długość swojego kroku - możesz przeliczyć odległość na metry lub kilometry. (w moim przypadku 100m=60pk). Jest to metoda skuteczna na małe odległości (do kilkuset metrów), później już nie chce się liczyć - palców brakuje albo cyfry się mylą w pamięci. Wtedy właśnie przydaje się licznik kroków (krokomierz), który w dodatku sam przelicza kroki na kilometry. Wadą tego sposobu jest konieczność "własnonożnego" przebycia danej odległości. A co zrobić, jeśli trzeba określić szerokość bagna? Albo zwyczajnej poręby zaoranej i obsadzonej sosenkami, gdzie zwyczajne utrzymanie się w pionie jest problemem... a co dopiero utrzymanie długości kroku? Można robić obejścia ale można też inaczej:


Ocena odległości przez porównanie

Można oceniać odległość "na oko" przez porównanie odległości mierzonej z typowymi odległościami utrwalonymi w pamięci wzrokowej (np. 10m, 50m, 100m, 1000m). Jest to metoda najszybsza ale też najmniej dokładna. Wymaga wcześniejszych ćwiczeń a wyniki i tak są przybliżone. Trzeba też przy tym pamiętać, że wzrok jest tym zmysłem, który daje się łatwo zwieść i dlatego:

Przedmioty wydają się bliższe, kiedy: Przedmioty wydają się dalsze, kiedy:
oświetla je słońce znajdują się w cieniu
znajdują się na jasnym tle znajdują się na ciemnym tle
powietrze jest przejrzyste w powietrzu jest dużo wilgoci
przestrzeń między danym obiektem a obserwatorem
jest częściowo przesłonięta np. w górach
znajdują się na otwartej przestrzeni

Ocena odległości na podstawie widocznych szczegółów

Można też wykorzystać fakt, że w czasie zbliżania się do obiektu zwiększa się ilość szczegółów dostrzeganych przez człowieka. I tak (cytując za "Terenoznawstwem" Kazaneckiego):
Odległość Rodzaj przedmiotów i stopień ich widoczności
5 km widoczne oddzielne małe domy
4 km widoczne okna w domach
3 km widoczne kominy na dachach
1-2 km widoczne oddzielne drzewa, krzaki i pojedyncze osoby
900-1000m widoczne kontury człowieka, zarysy drzew i ich pnie
700-800m widoczny ogólny zarys człowieka; na drzewach widać grube gałęzie
500-600m widoczny ruchy rąk i nóg; na drzewach widać gałęzie
300-400m odróżnia się w ogólnych zarysach nakrycie głowy, ubiór, obuwie; na drzewach widać gałązki
250-300m odóżnia się owal twarzy, odcienie kolorów w ubiorze, rodzaje drzew
150-200m odróżnia się zarys twarzy, szczegóły ubioru; na drzewach widać liście
70-100m widoczne są części twarzy: oczy, nos, usta; kształt liści na drzewach oraz kora pni

Niestety, trzeba tu dodatkowo brać poprawkę na wadę wzroku mierzącego.


Wykorzystanie pomiaru kąta w tysięcznych do obliczenia odległości

W wojsku a zwłaszcza w artylerii kąty mierzy się w tysięcznych. Tysięczna to kąt pod jakim widać metr z odegłości kilometra. W Polsce 360°=6400 tysięcznych (zapisuje się 64-00).

Podziałkę z tysięcznymi zauważysz patrząc przez każdą wojskową lornetkę. Można ją wykorzystać do określania odległości - np. jeśli wysokość domu (parter+strych=6m) widziana przez lornetkę będzie miała "wysokość" jednej tysięcznej (0-01) to znaczy że dom znajduje się w odległości 6000 m od Ciebie. Trzeba tylko znać wysokość przedmiotu.

Metodę tę można zastosować, używając zamiast lornetki - linijki milimetrowej. Z proporcji:

Prawdziwy rozmiar przedmiotu (W) / odległość (D) = rozmiar przedmiotu na linijce (n) / odległość linijki od oka (d)

stąd wyprowadzamy wzór D = d * W / n

by potem przerobić go "dla ludzi" przy założeniu że d=50 cm:

D [m] = 500 * W [m] / n [mm]

Również niektóre zaawansowane kompasy mają taką funkcję. Jednak tam zwykle podziałka jest wyskalowana na standardową tyczkę pomiarową o długości 2 metrów i standardową długość ręki 50 cm.

Niestety, ta metoda i tak wymaga dosyć żmudnych obliczeń (zwłaszcza jeśli mamy wykonać więcej takich pomiarów) oraz ustawienia linijki w określonej odległości od oka. No i trzeba znać wysokość mierzonego przedmiotu. Dlatego wymyśliłem następną metodę:


Uproszczona metoda tysięcznych do obliczenia odległości (metoda Bogdana)

Metoda została uproszczona na potrzeby survivalu tak, żeby wymagała użycia jak najmniejszej ilości przyrządów i jak najmniejszej ilości obliczeń. Potrzeba do niej:


Przed rozpoczęciem pomiarów każdy mierniczy musi najpierw wyskalować sobie ręce. A robi się to tak:
  • Wyznaczamy odległość 100m. Można ją odliczyć krokami lub słupkami stumetrowymi na szosie. Na kursie instruktorów w 2009 używaliśmy do tego betonowych płyt Jumbo (100cm x 80cm)
  • W tej odległości od nas stawiamy człowieka o przeciętnym wzroście.
  • Jedną lub (lepiej) dwoma rękami należy trzymać przed twarzą ustawioną pionowo linijkę (np. od kompasu). Najlepiej jest używać jednocześnie dwóch rąk, bo wyprostowana ręka po pewnym czasie zacznie dżeć ze zmęczenia, wahać się na boki. Można też trzymać linijkę jedną ręką, stojąc bokiem (odległość od oka do linijki zwiększa się o długość obojczyka). Należy nauczyć się, aby zawsze podczas pomiarów jednakowo trzymać ręce (i głowę!).
  • Trzymaną w przed sobą linijką należy zmierzyć wzrost przeciętnego człowieka stojącego we wzorcowej odległości 100 metrów od mierniczego.

    W moim przypadku wynik pomiaru wynosił 12mm. Taki też był przeciętny wynik podczas naszych ćwiczeń na kursie.
  • Człowiek stojący o połowę bliżej (50m) będzie się wydawał dwa razy większy.
    A stojący dwa razy dalej (200m) będzie dwa razy mniejszy.

    Jak łatwo zauważyć, iloczyn wzrostu [w milimetrach] i odległości [w metrach] jest ciągle taki sam. W tym przykładzie wynosi 1200. Jest to LP (liczba przewodnia - wyrażenie z fotografii), która ułatwi w przyszłości obliczenia. Jest ona swoista dla każdego człowieka - zależy od długości jego ręki, sposobu trzymania linijki oraz wysokości obiektu mierzonego (wzór). Po pierwszym wyskalowaniu należy tę liczbę zapamiętać na zawsze.

    Mogłoby się wydawać że wynik pomiaru będzie się zmieniał w zależności od wzrostu mierzonego, ale nie ma się czym przejmować, bo błąd wynikający z drżącej ręki będzie jeszcze wyższy. Może ktoś się podejmie sprawdzenia dokładności tej metody? Sam oceniam błąd na jakieś 10%

    Mając już liczbę przewodnią łatwo jest wyliczyć odległość na podstawie kąta/wzrostu:

      40mm -- 30m
      24mm -- 50m
      18mm -- 66m
      12mm -- 100m
      10mm -- 120m
      8mm --- 150m
      6mm --- 200m
      4mm --- 300m
      3mm --- 400m
      1mm --- 1200m (pomiar jest już bardzo niedokładny i lepiej wybrać większy obiekt do pomiarów)
    Można też obliczyć sobie wartość liczby przewodniej dla jednego piętra budynku mieszkalnego. Znając ją, masz też liczby przewodnie dla wszystkich budynków. Np. dla bloku 4-piętrowego z wysokim parterem LP jest większa 5,5x od LP dla jednego piętra.
    Np. w moim bloku wysokość jednego piętra (od sufitu do sufitu) wynosi 282 cm co daje mi liczbę przewodnią 1900 dla jednego piętra.

    Co ciekawe - LP wynikająca z teoretycznych obliczeń może się nie zgadzać z LP wynikającą z praktycznych pomiarów. Bierze się to stąd, że podczas skupiania się na linijce mierniczy może przybierać inną pozycję ciała, dodawać lub odejmować grubość kreski na linijce, odejmować (lub nie) wysokość stóp schowanych w trawie.
    A tutaj masz małe ćwiczenie - jeśli człowieka widać "pod kątem" 15mm to w jakiej odległości od nas stoi? (rozwiązanie na dole strony)

    Określanie odległości kciukiem cytowane za Wikipedią

    Znając wysokość albo szerokość obiektu można na podstawie szerokości w tysiącznych określić odległość wg wzoru:

    odległość w kilometrach = wysokość (szerokość) w metrach / wysokość (szerokość) w tysiącznych

    Przybliżony pomiar odległości polega na zakryciu poziomo trzymanym kciukiem:

  • drzwi: 50 m
  • jedno piętro: 100 m
  • chata: 250 m
  • drzewo (przeciętna sosnę): 500 m


    Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

    Pomiar wysokości drzewa

    Od dawien dawna harcerze mierzą dwie rzeczy: wysokość drzew i szerokość rzek.
    Po co je mierzą? Tego nie wiedzą nawet najstarsi weterani. Bo ani nie ścinają potem tych drzew ani nie budują mostów przez rzeki. Podejrzewam, że jest to relikt po dawnych czasach kiedy harcerze robili takie rzeczy. Potem przestali budować mosty, ale tradycja okazała się trwalsza od rozsądku i kolejne pokolenia młodych harcerzy uczą się, jak zmierzyć drzewo lub rzekę (sam to robiłem). Najgorsze jednak jest to, że metody pomiarowe, które wbija się im do głowy wyglądają ładnie na tylko papierze - w praktyce okazują się niedokładne lub całkiem niemożliwe do zastosowania.

    Przez wiele lat byłem instruktorem harcerskim i bardzo mnie denerwuje zmuszanie harcerzy do działań pozorowanych lub bezsensownych. Albo trzeba ich uczyć z sensem albo całkiem tego zaniechać! W przeciwnym razie można zniechęcić młodego człowieka do harcerstwa!

    Podaję poniżej kilka metod pomiarów, a sam ocenisz, które mają sens:


    Metoda 1 - kijek

    Wybieramy kij długości harcerza. Następnie kładziemy tegoż druha plecami na ziemię a między stopy wciskamy mu powyższy kijek. Następnie ów harcerz z kijkiem między stopami czołga się na plecach tak długo aż w czubek drzewa, czubek kija i jeg oko znajdą się w jednej linii. Odległość między jego głową a pniem będzie równa wysokości drzewa.
    Warunki konieczne do pomiaru: 1. Drzewo i kij muszą być PIONOWE. Ponieważ żaden człowiek nie ustawi kija pionowo, trzymając go stopami więc jest do tego potrzebny drugi człowiek. 2. Ziemia po której czołga się harcerz musi być płaska, pozioma i w miarę czysta.



    Metoda 2 (naukowa) - kwadrant

    Zamiast harcerza z kijkiem bierzemy kwadratowy kawałek drewna z pionem przy pionowej krawędzi oraz muszką i szczerbinką po przekątnej (zamiast nich można użyć gwoździków).
    Ciąg dalszy jak w metodzie 1 tylko harcerz nie musi się czołgać. Kiedy już przez muszkę i szczerbinkę widzi czubek drzewa a pion potwierdza pionowość krawędzi kwardratu - mierzymy odległość od drzewa i dodajemy własny wzrost - to jest wysokość drzewa.
    Warunek konieczny - pozioma ziemia koło drzewa.



    Metoda 3 - cień

    W słoneczny dzień harcerz o znanym wzroście staje obok drzewa i mierzy długość swojego cienia (np stopami). Mierzy również długość cienia drzewa. Następnie oblicza: drzewo jest wyższe od harcerza tyle razy, ile razy jego cień jest dłuższy od cienia harcerza. Albo: Wzrost harcerza mieści się tyle razy w wysokości drzewa ile razy jego cień zmieścił się w cieniu drzewa.
    Można też uniknąć połowy obliczeń - trzeba tylko długość cienia drzewa mierzyć swoim... cieniem. Stajesz przy pniu i patrzysz gdzie pada cień twojego czubka głowy - stajesz tam nogami. Potem jeszcze raz i jeszcze... Aż do końca cienia drzewa. W ten sposób znika również następny błąd pomiarowy - wynikający z nierównego podłoża.. Warunki konieczne do pomiaru: tak drzewo jak i harcerz muszą stać pionowo. W równoległość promieni słonecznych chyba nikt nie wątpi, ale słońce musi świecić.


    Metoda 4 - bezsłoneczna z kijem

    Jest połączeniem metody 1 i 3. Występuje w niej kij i harcerz, ale może być jeden.
    W pobliżu drzewa należy wbić kij a potem (czołgając się) należy znaleźć miejsce na ziemi, z którego będzie widać czubek drzewa i czubek kija w jednej linii. W ten sposób tworzymy "wirtualny" cień kija - reszta obliczeń - jak w metodzie 3.
    Zalety - jak metoda 3, tylko nie potrzeba słońca. Za to trzeba się położyć tylko raz na ziemi.


    Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

    Pomiar szerokości rzeki

    Metoda 1 - na 2 kije

    Wybieramy sobie dwa kije, z których jeden jest dwa razy dłuższy od drugiego, przy czym ten długi nie może sięgać harcerzowi wyżej niż do oka. Wybieramy jakiś obiekt (np. kamień) na drugim brzegu rzeki. Krótszy kij wbijamy na naszym brzegu rzeki naprzeciw kamienia. Następnie z dłuższym kijem przy oku cofamy się tak długo, aż jedna linia połączy kamień - czubek krótkiego kija - czubek długiego kija - oko. Odległość między kijami będzie się równała szerokości rzeki. Wynika to z twierdzenia Talesa:
    AB/BD=AC/CD
    Tyle teoria. Żeby jednak teoria działała muszą być zachowane dwa warunki: Po pierwsze, krótszy kij wbijamy na głębokość 0 cm, bo w przeciwnym razie ulegnie skróceniu. Albo przy każdej "przymiarce" trzeba będzie wbijać dłuższy kij dwa razy głębiej. Po drugie i ważniejsze: dłuższy kij trzeba wbić na tym samym poziomie co kamień i krótszy kij - na poziomie rzeki! A co zrobić jeśli rzeka ma brzeg wysokości np. 1 metra?


    Metoda 2 - na 3 kije

    Na drugim brzegu rzeki należy wybrać punkt charakterystyczny np. drzewo (punkt A). Na naszym brzegu rzeki naprzeciwko drzewa zaznaczamy punkt B. Następnie idziemy w bok, prostopadle do linii AB odmierzając odległość x (porównywalną z szerokością rzeki) do punktu C, gdzie wbjamy kij. Potem przedłużamy linię BC o x do punktu D, gdzie również palikujemy.
    A teraz najtrudniejsze: oddalamy się od rzeki pod kątem prostym do linii BCD i jednocześnie zwracamy uwagę na moment w którym znajdziemy się na przedłużeniu linii AC - w punkcie E. Odległość DE będzie równa szerokości rzeki.
    Wada tej metody: dwukrotne wyznaczanie kąta prostego. Jeśli pomylimy się o 1° - błąd szerokości wyniesie 3,5%, jeśli o 5° - 17%. A ty? Z jaką dokładnością potrafisz wynaczyć kąt prosty?


    Metoda 3 - na 4 kije

    Na drugim brzegu rzeki należy wybrać punkt charakterystyczny np. drzewo (punkt A). Na naszym brzegu rzeki naprzeciwko drzewa wbijamy pierwszy kij (B). Następnie cofamy się od rzeki na odległość (x) porównywalną do szerokości rzeki i tam na przedłużeniu linii AB wbijamy drugi kij (C). Następnie od kija B odmierzamy wzdłuż rzeki odległość porównywalną do jej szerokości. Dla uproszczenia dobrze jest powtórzyć tu poprzednią odległość (x). I tutaj wbijamy trzeci kij (D). A teraz najtrudniejsze: trzeba znaleźć miejsce do wbicia czwartego kija (E): Linia DE musi to być przedłużeniem linii AD a jednocześnie linia CE musi być równoległa do BD.
    Potem już tylko pozostaje zmierzyć odległości i podstawić do wzoru:

    szer=BD*BC/(CE-BD) lub szer=x*x/(CE-x)
    Prawda ża proste? I można mierzyć na pochyłym brzegu... Dokładność tej metody (podobna do poprzedniej) będzie większa jeśli sprawdzimy odległość od rzeki (EF) - powinna wynosić x.


    Metoda 4 - na trawę

    Na drugim brzegu rzeki wybieramy 2 przedmioty (np. drzewa). Następnie stojąc na swoim brzegu rzeki wybieramy źdźbło trawy, które trzymamy poziomo w wyciągniętych rękach i przycinamy (np. paznokciami) do takiej długości, żeby końce trawy pokrywały się z przedmiotami na drugim brzegu (patrzymy jednym okiem). Następnie składamy źdźbło na pół i cofamy się od rzeki, aż końce skróconego źdźbła pokryją się nam z tymi przedmiotami co poprzednio. Odległość drugiego stanowiska od rzeki jest równa szerokości rzeki. Pomiar bazuje na twierdzeniu że sin2β = 2sinβ, które jest prawdziwe dla małych kątów. Błąd wynosi 1% dla kątów 8°/16° a 5% dla 17°/34°


    Metoda 5 - na ekierkę

    Przed przystąpieniem do pomiarów należy sobie przygotować 2 ekierki równoramienne. Można też wbić do tego celu po 3 gwoździki w rogach kwadratowych deseczek albo złożyć po skosie stonę w notatniku.
    Na drugim brzegu rzeki wybieramy charakterystyczny przedmiot. Na naszym brzegu rzeki naprzeciwko drzewa wbijamy pierwszy kij (B), na którym opieramy jedną ekierkę. Następnie nasz kolega z drugą ekierką idzie w bok, prostopadle do linii AB. Nasza ekierka pilnuje prostopadłości. Kolega idzie w bok tak długo aż znajdzie punkt C - kąt ACB ma mieć 45° (zmierzony ekierką). Jeśli tylko kąt ABC jest wciąż prosty to odległość BC jest szerokością rzeki.




    Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

    Pomiary długości

    Czasem w terenie trzeba coś zmierzyć - długość żerdki przed przycięciem jej na latrynę albo długość liny przed przerzuceniem jej przez rzekę. Jednak żaden normalny człowiek nie chodzi do lasu z metrówką. Pamiętasz jak Pawlak mierzył ziemię zaoraną przez Kargula? Stopa (długość buta), cal (grubość palca) oraz sążeń (zasieg rąk) i piędź (zasięg palców dłoni) są najprostszym i najbardziej naturalnym systemem miar. Anglicy używają go do dzisiaj. Z kolei Górale jeszcze do niedawna budowali swoje chaty posługując się dwoma jednostami miary: siągiem (sążeń=około 180cm) oraz siuchem (piędź=około 20cm). Na niemieckich mapach przed pierwszą wojną światową były 3 skale liniowe: kilometrowa, milowa i krokowa.
    Tak więc, konstruując swój szałas najwygodniej będzie ci posługiwać się miarami naturalnymi bez przeliczania ich na jednostki metryczne.

    Jeśli jednak chcesz robić pomiary w jednostkach uniwersalnych (metrach, centymetrach), musisz poznać swoje wymiary, długość kroku, długość buta, szerokość, długość i rozstaw dłoni, długość ręki przedramienia i poszczególnych palców. A potem wybrać kilka, zapamiętać je i stosować w terenie.
    W moim przypadku te wymiary to:

    Innym wyjściem jest noszenie ze sobą linijki naciętej na lasce skautowej, na metalowym narzędziu (multitool) w kieszeni lub na kompasie.


    Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

    Pomiary czasu

    "Winnetou spojrzał na słońce i powiedział: Słońce zajdzie za czas, który biali nazywają godziną".
    Nie wątpię w jego umiejętność oceny wysokości słońca nad horyzontem. Ale nie przypuszczam żeby Indianin potrafił ocenić na oko upływ godziny. Możemy jednak podobnie do Winnetou posługiwać się słońcem do pomiaru czasu.


    Pora dnia

    Wystarczy już kilkudniowy pobyt w terenie żeby na podstawie doświadczenia określić "na oko" porę dnia: rano, przedpołudnie, południe, popołudnie, wieczór a również świt i zmierzch. Czyli zmierzyć czas z dokładnością do 3 godzin.


    Zegar słoneczny

    Z kolei każdy, kto potrafi myśleć i wyznaczyć strony świata przy pomocy kompasu lub bez niego - może zrobić zegar słoneczny. Dla mniej doświadczonych podaję poniższą tabelkę:

    GodzinaSłońce jest na...Cień pada na...
    6:00E (wschód)W (zachód)
    9:00SENW
    12:00S (południe)N (północ)
    15:00SWNE
    18:00W (zachód)E (wschód)

    Wystarczy wbić pionowo kij-wskazówkę w ziemię. Jej cień będzie padał dokładnie na północ o godzinie 12:00 (lokalnego czasu słonecznego) - gdy słońce jest na południu. Potem wokół wskazówki należy zaznaczyć tarczę zegrową zaznaczając godziny co 15°. Proste, prawda? Jeśli jednak taki zegar ma służyć do wyznaczania np. godziny odjazdu PKSu - trzeba pamiętać o różnicach między lokalnym czasem słonecznym a letnim/zimowym lub użyć następnej metody do wyskalowania zegara:

    Jeśli masz zegarek i chcesz się od niego uniezależnić - wystarczy byle wskazówka stercząca z mniej-więcej płaskiego podłoża. Wskazówka nie musi być pionowa a podłoże nie musi być poziome. Można wręcz powiesić na drzewie kawał deski (pionowo) z której będzie sterczał duży gwóźdź (poziomo lub skośnie w dół). A następnie z zegarkiem w ręce zaznaczać co pół godziny koniec cienia wskazówki.

    Dokładniejszą metodę pomiaru czasu przy pomocy Słońca opisał StaszeK.

    Ciekawostki

    Na ulicy Fortecznej na warszawskim Żoliborzu zbudowano "Plac Słoneczny": Dwanaście domów stoi półkolem wokół centralnego drzewa. Niestety, zamiast smukłej topoli posadzono rozłożysty klon i zegar "nie działa".

    Pierwsze podróżne zegary słoneczne miały wmontowany kompas i postać małej książeczki lub puderniczki. O wiele ciekawsze są podróżne zegarki słoneczne bazujące na pomiarze wysokości słońca nad horyzontem. W odpowiednich miejscach trzeba tylko było wprowadzić datę i miejscowość (szerokość geograficzną).


    Podręczny zegar ręczny

    Zegara słonecznego nie można ruszać z miejsca (chyba że połączymy go z kompasem i poziomicą). Dlatego w czasie wędrówek warto korzystać z innej metody - przy pomocy własnej ręki można ocenić, ile czasu zostało jeszcze do zachodu słońca lub ile go upłynęło od wschodu.

    Wyciągnij rękę przed siebie, zegnij ją w nadgarstku dłonią do twarzy, palce poziomo. To jest twoja miara kąta. Jeśli Słońce jest:
    jedną szerokość dłoni nad horyzontem - zajdzie za godzinę
    dwie dłonie nad horyzontem - zajdzie za dwie godziny
    trzy dłonie nad horyzontem - do zachodu zostały trzy godziny

    Pewne trudności może sprawiać fakt, że np. w górach nie widać właściwego horyzontu. Ale chyba każdy z nas potrafi wyznaczyć "na oko" linię poziomą, znajdującą się na wysokości jego wzroku? Albo znaleźć gdzieś w pobliżu punkt znajdujący się na wysokości jego oczu - i jego traktować jako "horyzont roboczy".

    Po kilku dniach prób wyznaczałem tą metodą czas do zachodu z dokładnością 3-10 minut, a czasem nawet do 1 minuty. Metoda ta zakłada względnie stałą "prędkość wznoszenia" Słońca i ma sens jedynie przez kilka godzin po wschodzie lub kilka godzin przed zachodem słońca. Ile? To pokazuje poniższa tabelka:

    miesiące
    styczeń
    luty
    marzec
    kwiecień
    maj
    czerwiec
    lipiec
    sierpień
    wrzesień
    październik
    listopad
    grudzień
    godziny
    -
    1h
    1h
    2h
    3h
    4h
    4h
    3h
    2h
    1h
    -
    -

    Zdaję sobie sprawę, że ludzie mają ręce o różnej długości i różnej szerokości dłoni. Zamiast robić obliczenia - zbadaj praktycznie: Na 2 godziny przed zachodem Słońca sprawdź, jak trzeba trzymać przed sobą dwie dłonie, żeby idealnie mieściły się między słońcem a horyzontem. Palce mogą posłużyć do odmierzania kwadransów. Warto pamiętać, że:

  • Palce mają różną szerokość. Ja mierzę czas palcami na wysokości obrączki ale Ty musisz sam wypróbować swoje dłonie.
  • Takie "skalowanie ręki" ma sens dla konkretnej szerokości geograficznej. Jeśli pojedziesz kiedyś na wyprawę do Afryki - musisz wszystko przeliczyć od nowa.

    Pomiary odległości , wysokości drzewa , szerokości rzeki , długości przedmiotu , czasu

    Bez kompasu
    Husanotra
    Kompas magnetyczny
    Pomiar azymutu
    Rzeźba terenu
    Mapa
    Pomiary
    Szkice
    Wyznaczanie pozycji
    Praca na mapie
    Marsz na azymut
    INO
    Bez mapy
    GPS

    do góry stronyOdległość: 80 metrów