strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj

część 1, część 2, część 3, słownik psychologiczny

Psychologia przetrwania - część 2.

Treść rozdziału: Stresory (powody stresu), Reakcje na stres.


Stresory

Przedstawiony wcześniej wykres jest uproszczony: opisuje prostą reakcję na działanie tylko jednego stresora. Życie, a zwłaszcza sytuacja survivalowa, nie jest taka proste – stresory często działają równocześnie lub mieszają się w czasie. Stresory sumują się, a skumulowany efekt mniejszych stresorów będzie większym zagrożeniem, jeśli wszystkie zdarzą się jednocześnie lub w krótkim czasie.

Przewidywanie stresorów i rozwijanie strategii radzenia sobie z nimi, to dwa składniki czynnego kierowania stresem. To dlatego tak istotne jest, żeby człowiek w warunkach przetrwania wiedział o stresorach różnych rodzajów, jakie prawdopodobnie napotka. Przyjrzyjmy się kilku stresorom:

Ból

Ból jest sposobem w jaki twoje ciało sygnalizuje ci, że coś jest nie tak. Jest on nieprzyjemny i może osłabić wolę przeżycia. Jednakże znacznie łatwiej jest go wytrzymać, jeśli zrozumie się jego źródło oraz istotę, uznaje się go za coś, co można wytrzymać i koncentruje się na innych zadaniach. Pamiętaj: ból będzie odczuwany dotkliwiej, jeśli nie będziesz robił nic, tylko leżał i myślał o nim. Krisek nieraz opowiada o swoich możliwościach „wyłączania bólu” i demonstruje wkładanie ręki do wrzątku, po czym nie ma żadnych oznak oparzenia.

Rana, choroba lub śmierć

Rana i choroba są realnymi możliwościami, z którymi trzeba się liczyć w sytuacji opresyjnej. Nawet jeśli nie doprowadzą do śmierci, to zwiększą stres przez ból i niewygodę których są źródłem. Mogą też ograniczyć twoją mobilność a przez to zmniejszyć możliwości zdobycia jedzenia, picia i schronienia. Co dodatkowo zwiększy stres. Tylko kontrolując stres związany z podatnością na rany, choroby i śmierć człowiek może mieć odwagę podejmować ryzyko związane z zadaniami przetrwania.

Niepewność i brak kontroli

Survivalowcy powtarzają sobie: „Jedyną gwarancją w sytuacji survivalowej jest brak jakiejkolwiek gwarancji”. Przeciętni ludzie działając w warunkach, kiedy nic nie jest jasno określone, czują dyskomfort. Działanie w sytuacji niepewnej, z ograniczeniem informacji, bez pełnej kontroli nad swoim otoczeniem – może być dla nich bardzo stresujące. Dotyczy to zwłaszcza społeczeństw bardzo uporządkowanych i zorganizowanych, których obywatele nie są przyzwyczajeni do „kombinowania” i „organizowania”.

Środowisko

Natura może być groźna nawet w najbardziej idealnych warunkach. Upał, chłód, deszcz, wiatr, góry, bagna, pustynie, owady, jadowite gady i inne zwierzęta – to tylko kilka z wielu przeszkód oczekujących rozbitka usiłującego przetrwać. Zależnie od tego jak radzi sobie ze stresem środowiska, jego otoczenie może być albo źródłem żywności i schronienia, albo też powodem krańcowej niewygody prowadzącej do ran, chorób a nawet śmierci.

Głód i pragnienie

Woda i jedzenie są konieczne do życia. Głód może spowodować spadek wagi, osłabienie, zawroty głowy i mroczki w oczach, spowolnienie tętna, wzrost wrażliwości na chłód i zwiększone pragnienie. Pragnienie – podobnie jak głód – może powodować otępienie, ale znacznie szybciej. Jest ważne, aby stale zaopatrywać organizm w wodę. Jeśli wody brakuje, należy ograniczyć spożywanie pokarmów, gdyż trawienie związane jest z większym zużyciem wody zawartej w organizmie. Dlatego zaopatrzenie w wodę i jedzenie (zbieranie i konserwacja) nabiera tym większego znaczenia, im dłuższy jest czas spędzany w warunkach survivalowych.

Dla osoby przyzwyczajonej do regularnego zaopatrzenia, konieczność szukania jedzenia może być dużym stresorem. Ale np. w programach telewizyjnych „Rozbitkowie” i „Wojna par” nawet głód nie zmusił uczestników do poszukiwania jedzenia. Z kolei osoby zaprawione w głodówkach wiedzą, że głód można przetrwać przez kilka-kilkanaście dni bez szkody dla organizmu. Ten czas można poświęcić na działanie – znalezienie jedzenia lub wydostanie się z opresji.

Zmęczenie

Większość ludzi żyjących w miastach nigdy nie doświadcza dużego zmęczenia. Nie potrzeba im nic skrajnego – czasem wystarczy zwyczajne zmęczenie marszem, uzupełnione o ból mięśni i drobne otarcia, żeby ludzie zaczęli „wysiadać”.

Zmuszanie się do dalszego działania nie jest łatwe, gdy rośnie zmęczenie. Można być tak zmęczonym, że zwyczajne pozostanie w stanie czuwania będzie stresujące samo w sobie. Dlatego ważne jest, aby osoba walcząca o przetrwanie zażywała dostatecznego odpoczynku.

U wielu ludzi nagłe pozbawienie wygód powoduje wręcz wstrząs psychiczny. Dodatkowo pojawia się niespotykane dotychczas silne zmęczenie i uciążliwe dolegliwości nie do uniknięcia np. ból mięśni, ukąszenia meszki, potówki, otarcia, odparzenia, biegunka, itp. Te problemy, plus jeszcze zmęczenie, upał, zimno czy wilgoć, pogarszają morale. Medycyna mówi także, że negatywne myślenie, depresja, pesymizm, itp. – są czynnikami wywołującymi lub uczynniającymi choroby.

Samotność i odosobnienie

Bardzo stresujące w sytuacjach survivalowych jest to, że często osoba albo zespół muszą polegać wyłącznie na własnych siłach. Przebywanie z dala od ludzi może spowodować poczucie samotności doprowadzające z kolei do poczucia beznadziejności i rozpaczy. Można je pokonać przez stałe zajmowanie się różnymi rzeczami i dążeniem do samowystarczalności.

Stawianie czoła przeciwnościom losu wspólnie z innymi ma sporo zalet. Poczucie bezpieczeństwa zwiększa fakt pozostawania w kontakcie z innymi, świadomość, że wystarczy zadzwonić, żeby ktoś ruszył nam na pomoc, jeśli pojawią się problemy.


Stresory wymienione w powyższym rozdziale nie są jedynymi przed którymi możesz stanąć. Pamiętaj, że to co jest stresujące dla jednej osoby może takie nie być dla drugiej. Twoje doświadczenia, szkolenie, podejście do życia, warunki fizyczne i umysłowe oraz poziom wiary w siebie przyczyniają się do tego, co będziesz postrzegał jako stresujące. Cała sztuka nie polega na unikaniu stresu, ale raczej na kierowaniu stresami i sprawianiu, żeby pracowały dla ciebie.

Masz teraz ogólną wiedzę o stresie i stresorach zwykle występujących w survivalu; następnym krokiem jest sprawdzenie twoich reakcji na stresory, wobec których możesz stanąć.

Reakcje

Człowiek na przestrzeni wieków przeżył wiele zmian środowiska. Jego zdolność do fizycznego i umysłowego przystosowania się do zmian otoczenia pozwalała mu przeżyć, podczas gdy inne gatunki wokół niego wymierały. Te same mechanizmy, które utrzymywały przy życiu naszych przodków mogą także pomóc nam. Jednak te mechanizmy mogą także zaszkodzić, jeżeli ich nie zrozumiemy i nie przewidzimy ich działania.

Dlatego przeanalizujemy teraz niektóre z głównych reakcji psychicznych, których ty i tobie podobni moglibyście doznać pod wpływem stresorów wyliczonych w poprzednim rozdziale.

Strach

Większość ludzi, którzy znajdą się w nieprzyjaznym otoczeniu i niekorzystnych warunkach będzie w różnym stopniu odczuwać strach. Nie ma w tym żadnej hańby!

Strach jest emocjonalną odpowiedzią na niebezpieczną sytuację, która wedle naszej wiedzy może skończyć się śmiercią, raną lub chorobą. Również zagrożenie uczuć i dobrego samopoczucia może wywołać strach. Dla rozbitka obawa może mieć pozytywny skutek, jeżeli zachęca go do ostrożności w sytuacjach, gdzie brawura mógłby powodować rany. Niestety, strach także może sparaliżować - uczynić tak przestraszonym, że zaprzestanie działań niezbędnych do przeżycia. Dlatego każdy człowiek (a zwłaszcza żołnierz) musi się nauczyć, jak nie zostać pokonanym przez własne obawy.

Strach bardzo często wynika z niewiedzy – boimy się bo nie wiemy, na ile przeciwności są groźne. Człowiek pierwotny bał się ognia, biali bali się Indian, mieszczuchy boją się nieznanych roślin. Warto wcześniej poznać prawdopodobne środowisko survivalowe i możliwe źródła strachu, bo może się okazać, że są nie są one powodami strachu a źródłami siły i energii.

Idealnie byłoby, przez realistyczne szkolenie nabyć wiedzę i umiejętności potrzebne do zwiększania wiary we własne siły i przez to do radzenia sobie ze swoim strachem.

Lęk

Tak jak strach, również lęk jest dla nas naturalny. Lęk może być niełatwym, bojaźliwym odczuciem, które odczuwamy kiedy stajemy wobec niebezpiecznych sytuacji (fizycznych, umysłowych i emocjonalnych). Użyty w zdrowy sposób, lęk skłania nas do pracy aż do ustania, albo co najmniej do opanowania niebezpieczeństw, które nam zagrażają. Gdybyśmy nigdy nie odczuwali lęku, mielibyśmy małą motywację do zmieniania naszego życia. Człowiek w warunkach survivalowych zmniejsza swoje lęki przez działania, które zapewnią mu przeżycie. Jako że zmniejsza się jego lęk, utrzymuje także pod kontrolą źródło tegoż lęku – swój strach. W tej formie, lęk jest dobry. Jednak lęk także może być niszczący - może przytłoczyć rozbitka do tego stopnia że będzie go łatwo zmylić i będzie mu trudniej myśleć. Czasem zdarza się, że jest mu coraz trudniej i trudniej prawidłowo oceniać i podejmować logiczne decyzje. Żeby przetrwać, survivalowiec musi nauczyć się technik wyciszania swoich obaw i zachować do nich dystans, żeby pomagały a nie szkodziły.

Frustracja i gniew

Frustracja powstaje w wyniku niepowodzenia działań. W sytuacji survivalowej frustrację może wywołać wiele wydarzeń: zabłądzenie, uszkodzony albo zapomniany sprzęt, pogoda, niegościnny teren, wrogie patrole i fizyczne ograniczenia. Często trzeba działać dysponując minimalnymi środkami a wtedy ryzyko niepowodzenia jest jeszcze wyższe. Prawdopodobnie niektóre z tych działań nie powiodą się - powstanie frustracja i jej następstwo – gniew. Dlatego, wcześniej czy później, rozbitek będzie musiał sobie radzić z frustracją.

Uczucia te zachęcają do impulsywnych reakcji, nieracjonalnego zachowania, oskarżeń, pochopnych decyzji, a w niektórych wypadkach – do postawy „odpuszczającej” (ludzie czasem unikają wykonania czegoś, czego nie mogą opanować).

Jeżeli człowiek potrafi opanować i odpowiednio ukierunkować intensywne uczucia powiązane z gniewem i frustracją, może produktywnie działać w odpowiedzi na potrzeby przetrwania. Jeżeli jednak nie kieruje odpowiednio swoich gniewnych uczuć, może zmarnować wiele energii w działaniach, które niewiele zwiększają szanse na przeżycie pojedynczego rozbitka czy całej grupy.

Przykład:

Jacek nie mógł pokonać muru na torze przeszkód – był za słaby lub za mało skoczny. Po kolejnej nieudanej próbie Jacek rzucił mocnym słowem, uwolnił swój gniew i w tym stanie udało mu się pokonać przeszkodę.

Gdyby jednak działanie dotyczyło czegoś bardziej skomplikowanego, takie zachowanie mogłoby się skończyć np. zranieniem lub zniszczeniem narzędzi.

Smutek

Mało jest osób, które by przynajmniej chwilowo nie zrobiły się smutne, kiedy staną wobec niedostatków sytuacji. Nie ma nic złego w byciu smutnym ponieważ gdy czasem pomyślisz o najbliższych to przypomnisz sobie jakie jest życie, które zostało w “cywilizacji” albo “świecie”. Takie myśli, faktycznie, mogą dać ci pragnienie by próbować mocniej, żyć jeszcze jeden dzień. Z drugiej strony, jeżeli pozwalasz siebie tonąć w stanie przygnębienia, może to wyczerpać całą twoją energię i, co bardziej istotne, twoją wolę przeżycia. Ważne jest, żeby każdy żołnierz/rozbitek (?) opierał się pokusie depresji.

Depresja

Kiedy smutek się pogłębia, nazywamy to odczucie “depresją”. Depresja jest też blisko związana z frustracją i gniewem. Sfrustrowana osoba robi się coraz bardziej rozzłoszczona ponieważ nie udaje jej się osiągnąć swoich celów. Jeżeli gniew nie pomaga, wtedy poziom frustracji rośnie jeszcze bardziej. Destrukcyjny cykl gniewu i frustracji trwa aż do wyczerpania fizycznego, emocjonalnego i umysłowego. Kiedy ktoś dociera do tego punktu, następuje rezygnacja i zmienia się jego punkt widzenia z “Co mogę zrobić” na “Nic nie mogę zrobić”. Depresja wyraża właśnie to odczucie beznadziei i bezradności.

Samotność i nuda

Człowiek jest zwierzęciem stadnym. To oznacza, że my, jako istoty ludzkie, cieszymy się z towarzystwa innych. Bardzo niewielu ludzi chce być całkiem samymi stale! Jednak czym innym jest wypadek odosobnienia w warunkach survivalowych. To nie jest złe. Samotność i nuda mogą ujawnić ukryte cechy o których myślałeś, że tylko inni je mają. Rozmiary twojej wyobraźni i kreatywności mogą cię zaskoczyć. Kiedy trzeba działać, możesz odkryć różne ukryte talenty i zdolności. Przede wszystkim możesz odkryć pokłady wewnętrznej mocy i hartu ducha, którego istnienia nigdy nie podejrzewałeś. I odwrotnie - samotność i nuda mogą być następnym źródłem depresji. Jako rozbitek trwający samotnie, albo z innymi, musisz znaleźć produktywne zajęcie dla swojego umysłu. Dodatkowo, musisz rozwijać swoją niezależność. Musisz wierzyć że “sam sobie poradzę” jest możliwe.

Wina

Okoliczności które doprowadziły cię do sytuacji survivalowej są czasem dramatyczne i tragiczne. Mogą być wynikiem nieszczęśliwego wypadku lub misji wojskowej gdzie ktoś stracił życie. Prawdopodobnie byłeś jedynym lub jednym z niewielu, którzy pozostali przy życiu. Oczywiście, że odczuwasz ulgę że przeżyłeś a jednocześnie możesz opłakiwać śmierć innych którzy mieli mniej szczęścia. To nic niezwykłego że pozostali przy życiu czują winę dlatego że śmierć ich oszczędziła podczas gdy innych nie. To uczucie, kiedy zostanie spożytkowane w pozytywny sposób, ma zachęcać ludzi by mocniej starali się pozostać przy życiu z wiarą, że im pozwolono żyć dla jakiegoś większego życiowego celu. Czasem, pozostali przy życiu starali się przeżyć po to żeby kontynuować pracę zabitych. Jakikolwiek powód sobie znajdziesz, nie pozwól by odczuwanie winy przeszkadzało ci w życiu. Żywi, którzy odrzucają szansę na przeżycie niczego nie dokonują. Taki czyn jest największą tragedią.


Zjawisko obciążenia emocjonalnego, strachu, napięcia psychicznego, stresu, doskonale znają podróżnicy i żołnierze. Aby dać sobie z nimi radę niezbędna jest u tego typu ludzi świadomość zjawiska zachodzącego we własnym organizmie, znajomość jego źródeł i sposobów usuwania negatywnych skutków. O ile podróżnik-survivalowiec ma małe możliwości (i potrzeby) treningu antystresowego, to dysponując intelektem i motywacją, ma szansę na świadome przeciwdziałanie jego powstaniu i potem – na niwelowanie negatywnych skutków. Samo zrozumienie reakcji własnego organizmu i umysłu to już jest połowa sukcesu. Nie ucieczka w kierunku histerii czy agresji, ale zdrowe odreagowanie fizyczne i psychiczne, zrozumienie współtowarzyszy - ich z kolei reakcji fizycznych i psychicznych, przeciwdziałanie (profilaktyka antystresowa), czynią ze zwykłego turysty profesjonalnego globtrotera. Do tego celu bardzo pomocne są lata doświadczeń, pogodny charakter, poczucie humoru, kultura osobista, tolerancja. Motywacja do podjęcia i satysfakcja z wykonywania zadania.


Ciąg dalszy: część 3, słownik psychologiczny.

do góry strony