strona główna
survival
patenty
rośliny jadalne i użytkowe, galeria
tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki
nowości
zrób to sam
filmy i programy, aktualnie w TV
sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć?
jedzenie
o autorze
umiejętności podstawowe i zaawansow.
spis treści, słownik, szukaj
Napisz do autora strony Poniższy tekst jest fragmentem mojej pracy licencjackiej nt. "Miłośnicy survivalu jako potencjalni klienci firm turystycznych" obronionej w 2008 roku w WSKFiT w Pruszkowie. Pisząc ją musiałem całą część teoretyczną stworzyć samemu. Dlatego umieściłem go tutaj dlatego, żeby osoby piszące prace naukowe (licencjackie, magisterskie, nawet doktorskie) miały chociaż jakieś pojęcie o historii survivalu.
Historię polskiego survivalu napisałem w oparciu o własne obserwacje i wywiady z osobami, które go tworzyły. Ktoś może oburzyć się, że go źle opisałem. Najczęściej stało się tak dlatego, że część osób nie znalazła czasu, żeby ze mną porozmawiać i musiałem się opierać na relacjach innych uczestników zdarzeń.
Jeśli ktoś chce uzupełnić lub skorygować moje informacje - niech pisze na adres admin@survival.strefa.pl

Survival wczoraj i dziś

Umiejętności zaliczane obecnie do wiedzy survivalowej w czasach prehistorycznych nie były żadną „sztuką”. Były powszechną wiedzą konieczną do zdobycia jedzenia, schronienia i ochrony przed dzikimi zwierzętami - do przeżycia w ówczesnym środowisku. Późniejszy rozwój cywilizacji i miast sprawił, że ludzie zaczęli żyć w kontrolowanym otoczeniu, całkowicie odizolowani od natury. Umiejętność przeżycia w dziczy stała się czymś niecodziennym a jednocześnie podziwianym. Świadczy o tym popularność w XIX wieku literatury „robinsonowskiej”, „westernowej” i „podróżniczej”.

Jednak dopiero rozwój techniki sprawił, że podróże stały się tanie i łatwo dostępne. Zaczęły podróżować zwyczajne osoby - nie tylko podróżnicy i odkrywcy. A ponieważ ryzyko wypadków i katastrof jest wpisane w podróżowanie - coraz więcej ludzi potrzebowało wiedzy na temat przetrwania katastrof.


Historia survivalu na świecie

Brytyjczycy pierwsi przekonali się o konieczności przygotowania przynajmniej części swoich obywateli do życia z dala od cywilizacji: W czasie II wojny burskiej (1899-1902) wojska brytyjskie prowadziły działania wojenne w odludnych okolicach Afryki Południowej. Okazało się, że poborowi wychowani w angielskich miastach są oni całkowicie nieprzygotowani do działania w tamtejszych warunkach - problemem są dla nich zwykłe, życiowe czynności, jak rozbijanie obozowiska, zachowanie czystości czy przygotowywanie posiłków. W tym samych warunkach Burowie nie odczuwali z tego powodu żadnych niedogodności.

Wnioski z tej lekcji wyciągnął bohater wojny burskiej - generał Robert Baden-Powell. Aby przygotować swój kraj do następnej wojny, a jednocześnie dać zajęcie brytyjskiej młodzieży, stworzył w roku 1908 skauting - ruch wychowawczy działający w oparciu o wycieczki i gry terenowe. Skautowa metoda wychowawcza zachęcająca chłopców do samodzielnego działania i samodoskonalenia była (jak na tamte czasy) rewolucyjna i dlatego ruch skautowy szybko rozprzestrzenił się z Wielkiej Brytanii na cały świat. Pomimo to skauting ze swoim wychowaniem przez zabawę pozostał tylko ruchem wychowawczym dla dzieci i młodzieży.

Ruchem młodzieżowym podobnym do skautingu był woodcraft - założony w Stanach Zjednoczonych przez Ernesta T. Setona. W oparciu o indiańską symbolikę wychowywał młodych ludzi do życia w harmonii ze sobą i z przyrodą.

Jednak pozostałe armie świata dostrzegły istnienie problemu dopiero w czasie I wojny światowej. Dlatego po jej zakończeniu zaczęły szkolić niektóre swoje oddziały do bytowania w prymitywnych warunkach. Stąd m.in. spadochroniarze generała Sosabowskiego i Cichociemni, szkoleni na wzór armii brytyjskiej, uczestniczyli w tzw. „kursach korzonkowych”.

Samo słowo „survival” w znaczeniu „sztuka przetrwania” pojawiło się dopiero w latach 50-tych (po wojnie koreańskiej), gdy amerykańskie siły powietrzne zaczęły przygotowywać swoich pilotów do działania na wypadek zestrzelenia nad terytorium wroga: jak zdobyć wodę i pożywienie, jak uniknąć schwytania przez wroga, jak nawiązać kontakt z ratownikami.

Następni w kolejce byli piloci cywilnych linii lotniczych, a potem poszło już szybko: komandosi, pracownicy kompanii naftowych, miłośnicy egzotycznych podróży itd. Obecnie w Ameryce działają już tysiące firm i organizacji urządzających szkolenia i wyprawy survivalowe.

W Europie pierwsza szkoła przetrwania powstała we Włoszech. „Scuola di sopravivenza” została założona przez naszego rodaka - Jacka Pałkiewicza w latach 80-tych.


Historia survivalu w Polsce

Można powiedzieć, że historia survivalu w Polsce zaczęła się w roku 1910. Wtedy to dotarł do naszego kraju skauting, który następnie nieco „zmutował” i zmienił się w harcerstwo. W okresie międzywojennym w harcerstwie istniał ruch „puszczański” zbliżony do amerykańskiego woodcraftu, ale inspirowany również powieścią Marii Rodziewiczówny "Lato leśnych ludzi". W ramach tego ruchu wiele drużyn wypracowało własną metodykę pracy – prym wiedli drużynowi wychowani w słynnej szkole instruktorskiej nad Jeziorem Wigry.

Jednak poza harcerstwem puszczaństwo i bytowanie były praktycznie nieznane aż do lat 80-tych XX wieku. Wtedy to miały miejsce kilka zjawisk:

W tych warunkach niektóre drużyny harcerskie zamiast tradycyjnych zajęć puszczańskich zaczęły organizować bytowanie w lesie. Najsłynniejszą z nich była 6 Samodzielna Harcerska Drużyna Górsko-Zwiadowcz "Widmo" Hufca ZHP Kędzierzyn-Koźle - kadrowa drużyna szczepu Korczakowcy z Kędzierzyna-Koźla. Jak mi opowiedzieli byli harcerze Widma Anna Somorowska i Mirosław Rzytki, po kilku latach istnienia drużyny pojechali na kurs drużynowych drużyn obronnych „czerwonych beretów”. Kurs odbywał się w Harcerskim Ośrodku Szkoleniowym Perkoz, a jego komendantem był dh Radomir Korsak - szef wydziału specjalności obronnych w Głównej Kwaterze ZHP. Po dwóch dniach kursu kursanci z Widma sami prowadzili zajęcia na kursie - byli lepsi od zgromadzonej tam kadry instruktorskiej.

Po tym kursie harcerze z Widma (już jako Akademia Przygody) dostawali zaproszenia z całej Polski, żeby poprowadzić zajęcia survivalowe. Akademia pod wodzą M. Rzytkiego rozkwitała - jej imprezy były nowatorskie, fachowe, intensywne choć czasem ryzykowne. Niestety ówczesne władze ZHP nie były przychylnie nastawione do tak rewolucyjnych pomysłów. Drugi obóz Akademii został rozwiązany. Ponieważ druhowie z Akademii nie zgodzili się z tą decyzją - kilkudniowe ukrywanie obozu przed władzami zakończyło się niestety pobytem kadry w milicyjnym areszcie. Ostatecznie Akademia Przygody w 1991 roku wystąpiła ze struktur ZHP i osiadła w odbudowanym forcie w Srebrnej Górze. Jeszcze przez jakiś czas członkowie Akademii (już jako prywatne osoby) prowadzili zajęcia na rzecz ZHP - m.in. Szkołę Wodzów.

Pomysłodawca Szkoły Wodzów - Anna Zimny (primo voto Somorowska) przez kilka następnych lat wspólnie z M. Rzytkim i Arkadiuszem Pawełkiem prowadziła w starym schronisku w Srebrnej Górze Octopus Centre - krajowe centrum survivalu. Przez jakiś czas przyjeżdżała tutaj survivalowa brać z całej Polski. Odbywały się kursy i warsztaty sztuki przetrwania. Kiedy jednak schronisko przeszło w ręce prywatne - inicjatywa padła. I zakończyła się ostatnia próba scentralizowania ruchu survivalowego. Od tego momentu survivalowcy skupiali się już tylko regionalnie: Akademia Przygody w Srebrnej Górze, Ranger Survival Club w Kędzierzynie oraz Łowcy Przygód w Gdyni. Jednak osoby wyszkolone przez Rzytkiego oraz Zimny rozeszły się po Polsce i założyły wiele grup survivalowych i firm turystyczno-outdoorowych, przyczyniając się do propagowania survivalu.

Inne ciekawe epizody w historii survivalu to: Combat oraz Centrum Survivalu i Eksploracji.

COMBAT - cykl obozów młodzieżowych w konwencji military-survival prowadzonych (1994-1998) przez kpt. Arkadiusza Kupsa i byłych żołnierzy 56 Kompanii Specjalnej. Ta sama ekipa w 1998 roku wspólnie z Piotrem Bernabiukiem (miesięcznik Żołnierz Polski) zaczęła organizować słynną „Selekcję” - kilkudniową wyczerpującą grę terenową, wzorowaną na amerykańskich i angielskich selekcjach do jednostek specjalnych, która obecnie ściąga co roku kilkuset chętnych. Udaje się ją ukończyć tylko nielicznym.

SPORTOWE CENTRUM SURVIVALU I EKSPLORACJI (1997-2005) zostało założone przez grupę byłych studentów i wykładowców warszawskiego AWF pod wodzą Rafała Szmytke. Centrum organizowało wakacyjne obozy przetrwania na zlecenie AWF ale szybko skręciło w stronę imprez eventowych i egzotycznej turystyki. Zanim Centrum zakończyło działalność, jego instruktorzy zdążyli zapoczątkować ambitny proces zalegalizowania i usystematyzowania wymagań potrzebnych do uzyskania tytułu „instruktora survivalu”. Niestety, w trakcie działań zabrakło konsekwencji i siły przebicia, przez co do skutku doszła tylko okrojona wersja pierwotnych założeń – czyli „instruktor rekreacji ruchowej specjalność survival”.


Survival obecnie

Sztuka przetrwania mimo, że tak popularna, nie ma obecnie żadnego ogólnopolskiego stowarzyszenia ani nawet formalnej organizacji regionalnej. Survivalowcy zrzeszają się wyłącznie lokalnie w małych grupach, często nieformalnych - stosownie do swoich potrzeb. Działa też kilka internetowych forów dyskusyjnych, a niezrzeszeni specjaliści z różnych dziedzin wiedzy survivalowej organizują (dość rzadko) warsztaty survivalowe. np. Łukasz Łuczaj – warsztaty roślin jadalnych i technik prymitywnych, Rafał Łoziński – krzesanie ognia i puszczaństwo, Piotr Dmochowski – krzemieniarstwo.

Od strony prawnej survival nie został zdefiniowany a mimo to urzędowo wprowadzono obowiązek posiadania uprawnień instruktora rekreacji ruchowej specjalność survival przez wszystkie osoby prowadzące działalność survivalową. Programy kursów instruktorskich zatwierdza Minister Edukacji Narodowej.


Nurty survivalu

Survival nie jest jednorodnym ruchem. Przy braku elementu jednoznacznie identyfikującego survival, każdy jego miłośnik definiuje go na swój własny sposób - włączając do swoich działań survivalowych różne elementy według własnego uznania. Jednak można w działaniach miłośników survivalu wyróżnić pewne nurty i tendencje. Cztery główne nurty to:

  • survival klasyczny, zwany też leśnym lub ekologicznym,
  • survival militarny czyli military-survival,
  • survival miejski,
  • „survival” rekreacyjny czyli rekreacja survivalowa

    Survival klasyczny (leśny)

    Od niego wszystko się zaczęło – od przetrwania na łonie przyrody z minimalnym sprzętem. To minimum to tzw. „pakiet przetrwania”. Piloci mieli takie pakiety przywiązane do spadochronów, podróżnicy – nosili w specjalnych kieszonkach kurtek. Zawartość takiego zestawu jest zmienna - zależy od klimatu, środowiska i przewidywanego czasu oczekiwania na ratunek. Do dzisiaj skompletowanie własnego zestawu survivalowego jest pierwszą rzeczą robioną przez młodych survivalowców.

    Podstawowe techniki (umiejętności) survivalu leśnego to tzw. „wielka czwórka”:

  • Schronienie (lokalizacja i budowa)
  • Ogień (w tym umiejętność rozpalania bez użycia zapałek)
  • Woda (pozyskanie i/lub uzdatnienie)
  • Jedzenie (zdobywanie jedzenia w terenie - jadalne rośliny i zwierzęta)
  • oraz dodatkowo

  • Ratownictwo (zwłaszcza opatrywanie ran)
  • Orientacja i poruszanie się w terenie (dotarcie do pomocy),
  • Psychologia (wola przeżycia, radzenie sobie ze stresem i umiejętność improwizacji)

    Teoretycznie survival leśny powinien być przeciwieństwem ekologii, gdyż zakłada przetrwanie za wszelką cenę - bez oglądania się na skutki dla środowiska. Jednak zwolennicy tego nurtu poznają możliwości tkwiące w przyrodzie: sposoby wykorzystania różnych gatunków drewna, sposoby przyrządzania roślin jadalnych i leczniczych, zwyczaje zwierząt łownych. A przez poznanie natury przychodzi szacunek dla niej i zrozumienie potrzeby jej ochrony. I dlatego częściej można spotkać w tym gronie osoby żywiące się roślinami lub bezkręgowcami, niż zastawiające wnyki.

    W ramach nurtu klasycznego survivalu bardzo często spotyka się tzw. „minimalistów”, którzy dążą do całkowitego uniezależnienia się od posiadanego sprzętu. Dlatego uczą się wykonywać narzędzia z drewna i krzemienia, rozpalać ogień przez tarcie drew, gotować posiłki bez użycia naczyń itp. Jest to wyraźnie przeciwieństwo następnego nurtu:

    Survival militarny

    Military-survival zakłada działanie grupowe w stylu elitarnych jednostek wojskowych i zawiera takie elementy jak:

  • Bytowanie w terenie przygodnym (na bazie posiadanego sprzętu i zapasów)
  • Maskowanie, zwiad i obserwacja,
  • Posługiwanie się bronią,
  • Walka wręcz,
  • Taktyka działań oddziału w różnym terenie: w lesie (tzw. taktyka zielona), w mieście (taktyka czarna) i w wodzie (niebieska).

    Bardzo często wykorzystuje się tu specjalistyczny sprzęt np. wspinaczkowy, paintball lub ASG. W dodatku granica między survivalem militarnym a szkoleniem wojskowym jest trudna do określenia a dla miłośników tego nurtu - nieistotna.

    Survival miejski

    W survivalu miejskim można wyróżnić dwa podnurty :

  • Jak przetrwać w obcym mieście bez pieniędzy i znajomości - czyli życie kloszarda
  • Jak żyć we własnym mieście i własnym domu, żeby uniknąć wypadków - czyli życie codzienne.

    Teoretycznie to właśnie ten ostatni podnurt powinien być najbardziej powszechny, nauczany i znany. Bo przecież dla większości ludzi najbardziej prawdopodobnymi zagrożeniami są: wypadek komunikacyjny, kradzież, napad, zasłabnięcie na ulicy. A w takim przypadku najważniejszymi składnikami wiedzy survivalowej są:

  • Ratownictwo (medyczne i pożarowe)
  • Psychologia (wola przeżycia, radzenie sobie ze stresem i umiejętność improwizacji)
  • Samoobrona (przewidywanie i likwidowanie zagrożeń ze strony ludzi)

    Niestety, nikt - żadna firma ani organizacja w Polsce - nie prowadzi zajęć na ten temat. Spotyka się je rzadko na marginesie niektórych dobrych szkoleń z ratownictwa i survivalu klasycznego bądź militarnego.

    Rekreacja survivalowa

    Nazywanie tego nurtu survivalem rekreacyjnym jest lekką przesadą, gdyż zasadniczym celem survivalu jest przygotowanie do działania w sytuacji zagrożenia a celem rekreacji survivalowej jest rekreacja (wypoczynek). Czyli w jej przypadku środki stały się celem.

    Najczęściej rekreację survivalową można zaobserwować na komercyjnych imprezach nazywanych survivalowymi, integracyjnymi, motywującymi lub eventowymi. Główne składniki takich imprez to:

  • techniki wysokościowe (wspinaczka, zjazdy na linach i mosty linowe),
  • jazda samochodami terenowymi lub quadami (motocyklami czterokołowymi),
  • paintball.

    Żaden z tych składników nie pomaga w radzeniu sobie z zagrożeniami, ale wszystkie one wyzwalają w uczestnikach duże emocje. Stąd nazwa zaproponowana przez jednego z polskich „ojców” survivalu: adrenalinal. Wszystkie te składniki wymagają specjalistycznego i drogiego sprzętu. Dzięki temu przy zachowaniu tej samej marży rośnie zysk organizatora. Jednocześnie „klasyczne” techniki przetrwania na imprezach eventowych są najczęściej pomijane lub traktowane jedynie pokazowo, a „survival” jest tylko słowem-kluczem, które pozwala sprzedać więcej miejsc na takiej imprezie.

    Spotkałem się również z terminami survivalu technicznego i survivalu ratowniczego lecz dla mnie jest to raczej ciekawostka niż podział uznawany przez znawców tematu.

    Organizacje zajmujące się survivalem

    Nie ma żadnej ogólnopolskiej ani regionalnej organizacji zajmującej się (wyłącznie bądź głownie) survivalem, tak jak to ma miejsce np. w przypadku kajakarstwa, narciarstwa czy różnych rodzajów turystyki. Cierpi na tym sam survival, bo nie ma nikogo, kto mógłby bronić interesów survivalowej braci. I dlatego survival został potraktowany jako rodzaj rekreacji ruchowej, a programy szkoleniowe dla instruktorów rekreacji ruchowej specjalność survival zatwierdzają specjaliści od rekreacji, a nie od survivalu.

    Firmy komercyjne

    Biuro Turystyki Aktywnej KOMPAS (Gdańsk). Jego właściciel i część kadry wywodzi się z Klubu Imprez na Orientację Neptun. KOMPAS jest organizatorem największego rajdu przygodowego w Polsce: BERGSON WINTER CHALLENGE i potentatem na rynku obozów przetrwania. Działa w całej Polsce: Kaszuby, Jura, Kotlina Kłodzka. W każde wakacje KOMPAS organizuje kilkanaście turnusów w różnej konwencji: militarnej, paintballowej, dla dzieci (8-12 lat), a nawet dla bardziej zaawansowanych „Obóz Przetrwania II stopnia”. Tematyka obozów oraz ilość zajęć są dostosowywane do zapotrzebowania klientów. Na potrzeby własnych obozów KOMPAS organizuje też kursy instruktorów rekreacji ruchowej specjalność survival.

    Szkoła Przetrwania AS (Biała Podlaska, Serpelice). Założona przez Bogusława Nowakowskiego - byłego żołnierza, pasjonata sportów ekstremalnych i sztuk walki. Ściśle współpracuje z AWF Biała Podlaska i stamtąd też pochodzi większość instruktorów. Działa głównie na Podlasiu.

    Centrum Survivalu, Narciarstwa i Alpinizmu VANCROLL (Podlesice). Działa od lat na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej - w stolicy polskiej wspinaczki skałkowej. Prowadzony od lat przez rodzinę Van Der Coghenów. Specjalizuje się w szkoleniach wysokościowych i ratowniczych. Oferta jest bardzo zróżnicowana: od obozów rodzinnych (małe dziecko + rodzic), przez obozy dziecięce, młodzieżowe, aż po fachowe szkolenia dla dorosłych.

    Łowcy Przygód (Gdynia, Porzecze). Twórcą i szefem Łowców jest Grzegorz Linda - absolwent Szkoły Wodzów. Większość kadry wywodzi się ze środowiska gdyńskich harcerzy. W latach 90-tych Łowcy organizowali w ciągu roku kilka imprez pn. kursów przetrwania. Były to bardzo wyczerpujące kilkudniowe imprezy terenowe. Obecnie jednak działalność Łowców skupia się w Leśnym Schronisku w Porzeczu koło Wejherowa a głównymi klientami są biwaki „zielonych szkół”.

    Akademia Przygody (Srebrna Góra, Kłodzko). Akademia Przygody zaczynała jako jednostka harcerska, jednak dosyć szybko okazało się, że władze harcerskie nie są w stanie zaakceptować rewolucyjnych pomysłów druha „Boskiego” (Mirosław Rzytki). Akademia ma swoją bazę w forcie Harcerz Twierdzy Srebrnogórskiej. Srebrna Góra ma bardzo dobre warunki do uprawiania survivalu: lasy, niskie góry, nieużywane szyby kopalni, wysokie stare wiadukty kolejowe.

    Firmy półkomercyjne

    Nazwałem tak firmy, które obozy survivalowe organizują tylko 1-2 razy do roku i ta działalność nie jest źródłem utrzymania organizatorów.

    Szkoła Przetrwania KRISEK (Łódź). Założona w 1997 r. roku przez Krzysztofa J. Kwiatkowskiego. K. Kwiatkowski jest pedagogiem i na codzień pracuje z „trudną młodzieżą” w Ośrodku Wychowawczym. Prywatnie jest jednym z największych w Polsce autorytetów w dziedzinie survivalu. Jego obozy charakteryzują się dużą rozpiętością wiekową uczestników - jeżdżą na nie nawet rodzice ze swoimi dziećmi.

    Biuro Turystyczne GRAMADA (Wadowice). Głównym organizatorem obozów „Adrenalina zamiast heroiny” oraz „Młodzieżowych Obozów Przetrwania” jest Krzysztof Petek - dziennikarz i autor książek dla młodzieży. Jego obozy zwykle mają formę górskich obozów wędrownych a zapraszani są na nie specjaliści z różnych dziedzin wiedzy survivalowej.

    Organizacje społeczne

    Żadna organizacja nie włączyła oficjalnie survivalu do swojego programu. Mimo to w ramach różnych organizacji działają jednostki (drużyny) specjalizujące się w survivalu. Na przykład:

    Związek Strzelecki STRZELEC OSW. Mimo sporego zainteresowania survivalem wśród strzelców, zajęcia z „bytowania w terenie” dotyczą tylko podstawowych umiejętności tj. budowy schronienia, zdobywania wody, maskowania. Realizowane są wyłącznie na imprezach wyjazdowych tzw. dobówkach lub obozach letnich. Prowadzą je głównie jednostki Południowego Okręgu Strzeleckiego, który specjalizuje się w szkoleniu do działań rozpoznawczych. Jednak stan ten może się już wkrótce zmienić, gdyż „Strzelec” w ramach szkół podoficerskich realizuje program szkolenia własnych instruktorów i opracowuje własny podręcznik survivalu.

    Związek Harcerstwa Polskiego. W ZHP istnieje sporo drużyn harcerskich, których członkowie zajmują się survivalem, specjalizują się w survivalu, a czasem wręcz nazywają swoje drużyny „survivalowymi”. Mimo to wsparcie Głównej Kwatery dla szkoleń survivalowych jest znikome - brakuje nie tylko kadr do jego nauczania, ale również jakichkolwiek wytycznych co do jego uprawiania. Świadczy o tym fakt, że nie ma oddzielnej grupy dla specjalności survivalowej - drużynami survivalowymi mogą się zajmować dwa różne wydziały specjalności:

  • „Czerwone Berety” - pro obronne (survival militarny) oraz
  • Turystyczno-wędrownicze (survival leśny)

    Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Nie istnieją tutaj drużyny specjalnościowe jak w ZHP - jest wyłącznie podział na piony wiekowe. W ZHR kładzie się większy nacisk na pracę wychowawczą, a mniejszy na formy tej pracy. Jeśli jednak jakaś drużyna będzie chciała włączyć zajęcia survivalowe do swojego planu pracy i będzie umiała uzasadnić to wychowawczo - hufcowy prawdopodobnie zatwierdzi taki plan pracy.

    Grupy nieformalne

    Z moich obserwacji wynika, że spora część survivalowców wykazuje niechęć do formalnych organizacji. Najczęściej działają w kilkuosobowych grupach koleżeńsko-towarzyskich i rzadko reklamują się na zewnątrz. Najsłynniejszą grupą militarną był Green Devils Legion z Borkowa koło Gdańska, jednak większość nie ma ani takich dokonań ani takiego stażu.


    survival_zielona_kuchnia