strona główna survival patenty rośliny jadalne i użytkowe, galeria tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki nowości zrób to sam filmy i programy, aktualnie w TV sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć? jedzenie o autorze umiejętności podstawowe i zaawansow. spis treści, słownik, szukaj

MRU - i to nawet nie M.R.U., ale po prostu mru.
Miejsce, które musi odwiedzić każdy szanujący się miłośnik militariów i fortyfikacji. A także odkrywcy, eksploratorzy i graficiarze. No i wszyscy ludzie poszukujący dreszczyku emocji bez konieczności brudzenia się czy męczenia.
Większość pancerwerków (niem. dzieło pancerne) została wysadzona po wojnie, a te które pozostały są poprzegradzane są kratami. I to w ten sposób, że niezależny turysta niewiele zobaczy. Pod ziemią ciągną się kilometrami podziemne korytarze. Pierwszy pobyt w "systemie" jest niezapomniany - ta cisza i atmosfera tajemnicy w połączeniu z delikatną nutką grozy... Niektórzy jadą wyluzować się w tej ciemności.
Pierwszy raz pojechałem tam dla emocji, drugi - dla fortyfikacji (wtedy nas zaspawali w środku), trzeci - dla towarzystwa. I na razie mi wystarczy. Po trzecim przejściu całego "systemu" od początku do końca (wraz z odnogami) mam dość.
Ale jeśli ktoś jeszcze tam jeszcze nie był - naprawdę warto pojechać.

Nie budźcie nietoperzy! Jeśli traficie tam w zimie, pamiętajcie - one mogą nie przeżyć takiego przebudzenia. Nawet ciepło naszego oddechu może je obudzić z zimowego snu i mogą wtedy zginąć z głodu...

Ponieważ ciągle trwa wojna kratowa, przed wyjazdem warto dowiedzieć się u tubylców (lub bywalców), które wejścia są otwarte a które zaspawane. Na miejscu też sie przyda "przewodnik" który wam opowie że np. "tu był miotacz ognia a tu granatnik". Bez niego zobaczycie tylko dziury w betonie.
I uważajcie gdzie chodzicie: niezabezpieczone szyby komunikacyjne, przerdzewiałe schody, głębokie studzienki ukryte pod cienką warstewką mętnej wody...

Noclegi - zawsze nocowałem w podziemiach. Stała temperatura kilku °C i brak opadów. Tylko te tłumy innych łazików chodzących mi nad głową i załatwiających swoje potrzeby tam, gdzie właśnie chciałem rozłożyć śpiwór...

Komunikacja: Pociągi do Międzyrzecza już nie chodzą. Można dojechać do Świebodzina ale stamtąd jest jeszcze kilkanaście kilometrów do przebycia. Najwygodniejszy jest dojazd własnym samochodem.

A jeśli ktoś chce szczegółów o MRU - niech zajrzy na: www.republika.pl/mesiu19/mru/linki.htm

A tutaj macie kilka fotek dla złapania klimatu:

Kopuły pancerne PzW 766 Podziemny dworzec Rezerwat 'Nietoperek'
W niektórych korytarzach zostały tylko gołe ściany A wojna kratowa trwa... To była winda Na MRU zginęło kilka osób
Wodę można czerpać w kilku miejscach wprost ze ściany Ale czasem wody jest zbyt dużo Zdjęcia: Barbara Ciechanowska

Dorzucę jeszcze mapki: systemu i dojazdu:


Nie udało mi się ustalić twórcy powyższej mapy, więc jeśli ktoś będzie mi miał za złe jej wykorzystanie, niech się ze mną skontaktuje.

Powrót do góry

survival_zielona_kuchnia