strona główna survival patenty rośliny jadalne i użytkowe, galeria tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki nowości zrób to sam filmy i programy, aktualnie w TV sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć? jedzenie o autorze umiejętności podstawowe i zaawansow. spis treści, słownik, szukaj

Wśród turystów i survivalowców krąży kilka mitów dotyczących ubrania. Zupełnie nie wiem, skąd się wzięły, gdyż są nielogiczne ale za to wciąż powtarzane.
Ubranie przede wszystkim musi być solidne i wygodne - nie krępujące ruchów i pozwalające na wentylację ciała. No i dostosowane do wykonywanej pracy i warunków atmosferycznych. Nie musi być w plamy czy w inny wojskowy wzorek. Wystarczą takie kolory, żeby nie było widać brudu i nie odcinało się zbytnio od leśnego tła. Warto jednak pamiętać, że w górach ubieranie się w barwy maskujące może być niebezpieczne - w razie akcji ratowniczej trudniej będzie zlokalizować "zamaskowanego" delikwenta ze złamaną nogą.

O ubraniu napiszę po kolei - od dołu:
buty, skarpety, bielizna, koszulka, bluza, kurtka, nakrycie głowy, inne drobiazgi,


BUTY. Tak w survivalu jak i w turystyce - są najważniejsze. Muszą być WYGODNE i chronić nogę, a najlepiej także i kostkę. Odpadają więc sandały i wszelkie szmaciane trampki (są dobre na odpoczynek w bazie).


SKARPETY - są bardzo ważne, bo to one stykają się ze skórą nóg.


BIELIZNA (gacie) - każdy ją ma, ale nie każdy zdaje sobie sprawę jakia jest ważna. Większości facetów którzy "trochę chodzą" rosną uda. A im grubsze uda tym mniej między nimi miejsca na... przyrodzenie. Mało miejsca, więc jest tarcie. Póki uda i bielizna są suche - nie ma problemu. Ale w czasie upałów zaczyna się problem - człowiek się poci na potęgę. Jeśli majtki się przepocą, wtedy zaczyna się gehenna - zaczerwienienia, obtarcia, ból. Taki delikwent chodzi okrakiem jak ułan po manewrach. Krótko mówiąc - "syndrom szeryfa". W takim momencie głupia gumka przy udzie może być problemem. Jak temu zaradzić? - Po pierwsze: Ubierać się tak, żeby w newralgicznym miejscu była wentylacja, czyli chłodzenie (krótkie spodnie lub luźne z nawiewem przez nogawki). Po drugie - zachować ciało i bieliznę w czystości. Po trzecie - w aptece można kupić środek na obtarcia - Alantan (maść lub puder) lub Sudocrem. Reagować należy już przy pierwszych oznakach a nawet przed (puder jest lepszy do zapobiegania a maść do leczenia). Mimo wielu prób nie udało mi się znaleźć bielizny "przeciwszeryfowej". Na pewno obcisła bielizna przeszkadza w wentylacji, ale żadna bielizna (łącznie z bokserkami) nie zapobiega obtarciom. Zastanawiam się, jak sobie radzili tacy np. żołnierze Legii Cudzoziemskiej podczas służby na pustyni? O syndromie szeryfa jest też tutaj.

Zimowa bielizna: kalesony - w zimie wręcz konieczne. Warto wydać kilkadziesiąt zł na kalesony z materiału "oddychającego" typu Merryl. Merryl w przeciwieństwie do Rhovyl-on czy Polar ma "srebrną nitkę" - dzięki czemu bielizna nie śmierdzi od potu, nawet przez kilka dni.


SPODNIE - Muszą być w miarę luźne, mieć kilka kieszeni i kolor na którym plamy np. z trawy nie będą widoczne. Z tego powodu wybór praktycznie ogranicza się do spodni robionych dla wojska, wędkarzy i myśliwych. Jednak warto się zastanowić czy warto płacić 4 razy większą cenę za ORGINALNE spodnie?


KOSZULKA (1 warstwa - spodnia) - może być bawełniana, ale tylko w lecie. W zimie warto mieć koszulkę z materiału oddychającego (termoaktywną), która zapobiegnie chodzeniu z mokrymi plecami. Dobrze jeśli będzie miała "srebrną nitkę" - dzięki temu nie będziesz śmierdział już po kilku godzinach noszenia. Ja mam na zimne czasy koszulkę oddychającą z długim rękawem i rozpinanym golfem - jest dobra.

Należy rozróżniać odzież termiczną od termoaktywnej.

Termiczny czyli termoizolacyjny - gruby materiał, który między swoimi włóknami więzi warstwę powietrza - izolatora termicznego.
Termiczny więc będzie polar, sweter i 5 koszul flanelowych założonych na kupę.

Termoaktywny - materiał, który dzięki konstrukcji swoich włókien aktywnie odprowadza wilgoć na zewnątrz. Siłą napędową tego procesu jest ciepło ludzkiego ciała (stąd nazwa: termo-aktywny).
Termoaktywna będzie wełna, orginalny polartec, coolmax, rhovyl, meryl - nigdy bawełna. Uwaga: Gruby polar założony na bawełnę będzie działał tylko izolacyjnie (termicznie), ale założony na bieliznę termoaktywną będzie działał również termoaktywnie.


Przykład zimowego ubrania 3-warstwowego

BLUZA (2 warstwa - termiczna) - między koszulką a kurtką.


KURTKA (3 warstwa - wierzchnia) - Powinna chronić przez zimnem, wiatrem i deszczem


NAKRYCIE GŁOWY - niezbędne w zimie, przydatne w lecie. Organizm ludzki jest tak skonstruowany, że ogrzewa przede wszystkim mózg. Więc po co mu utrudniać życie i łazić w zimie bez czapki? A na deszczu? Też się przyda coś na głowę.


RĘKAWICZKI - W zimie warto mieć nawet 2 warstwy (grzejącą i wodoodporną) np. Polar + gore-tex. I coś na zapas. A w lecie mogą wystarczyć rękawice robocze albo inne. Uwaga: obcięte palce ułatwiają wentylację i manipulacje, ale trzeba uważać np. na linach lub przy zbieraniu pokrzyw.


INNE DROBIAZGI


buty, skarpety, bielizna, koszulka, bluza, kurtka, nakrycie głowy, inne drobiazgi
do góry strony