strona główna survival patenty rośliny jadalne i użytkowe, galeria tereny wypadowe, wyprawy
książki, linki nowości zrób to sam filmy i programy, aktualnie w TV sprzęt: pełny i minimalny
jak zacząć? jedzenie o autorze umiejętności podstawowe i zaawansow. spis treści, słownik, szukaj
Napisz do autora strony

Woda jest nam konieczna do życia. O jej pozyskiwaniu napiszę później. Czasem jednak musimy czerpać ją z niepewnych źródeł. A nawet jeśli źródło wygląda na pewne, najbezpieczniej jest traktować każdą wodę jak zanieczyszczoną. Zdarzyło mi się nabrać w górskim źródełku wodę, w której pływały dwa robaki długości około 10-15 cm. Z kolei na zdjęciu poniżej widać leśne źródło w którym woda, mimo że pachnie siarkowodorem (zgniłymi jajami), jest nieszkodliwa dla zdrowia - sprawdzona przez chemików.

Zamaskowana leśna studzienka

Nie jestem chemikiem czy biologiem, więc nie przedstawię pełnego uzasadnienia przedstawionych metod. Za to wszystkie (poza jedną) zostały przeze mnie wypróbowane i skonsultowane ze specjalistami.
Zanieczyszczenia wody można podzielić na:

  • Mechaniczne - czyli zawiesiny, szczątki roślin, piasek, muł itp. Są dość łatwe do zauważenia i oczyszczenia. Stosunkowo niegroźne, choć zmieniają smak wody.
  • Chemiczne - nawozy, pestycydy - pochodzące z nawożenia pól i zanieczyszczenia środowiska. Ponieważ są rozpuszczone w wodzie, trudno je zauważyć. Czasem można je wyczuć organoleptycznie (to mądre słowo oznacza po prostu - na smak).
    Za granicą można czasem spotkać wody "naturalnie" zanieczyszczone chemicznie ale dotyczy to raczej terenów wulkanicznych.
  • Biologiczne - bakterie, pierwotniaki, wirusy i pasożyty. Trudne do zauważenia i oczyszczenia a czasem bardzo groźne dla zdrowia: W ten sposób mozna się nabawić np. cholery, tyfusu.
    Wirusy (np. żółtaczki) występują niemal wyłącznie w wodach tropików.
    Bakterie - w tropikach są groźne, u nas powodują zwykle biegunkę..
    Pierwotniaki - normalnie żyjące w wodzie lub pochodzące z ludzkich i zwierzęcych odchodów. Słynna ameba na szczęście żyje tylko w tropikach ale w naszym klimacie też jest się czego bać. U nas najlepiej unikać strumieni w pobliżu siedzib ludzkich, pastwisk oraz miejsc odpoczynku turystów. Niestety nawet w górskich strumieniach mogą się trafić odchody zwierząt dzikich.

Istnieje kilka różnych sposobów oczyszczania wody: filtrowanie mechaniczne, gotowanie, dezynfekcja chemiczna, filtrowanie z zastosowaniem filtra węglowego, destylowanie.

Filtr mechaniczny - jest najprostszym filtrem, stosowanym od dawna w przetrwaniu. Zasada jego działania jest prosta: woda jest przepuszczana przez kolejne, coraz gęstsze, warstwy materiału filtrującego: Żwiru, piasku, płótna lub gazy. Jeśli w którejś z warstw zastosujemy rozdrobniony węgiel drzewny (czarny popiół z ogniska) będzie to już filtr częściowo chemiczny.

  • Najpierw niech się woda ustoi - większość zanieczyszczeń mechanicznych opadnie na dno.
  • Nie ma sensu stosować trawy w pierwszej warstwie filtrującej (jak podają niektóre podręczniki). Bo jakie zanieczyszczenia może wyłapać trawa? Patyki? Żaby? A przez jej stosowanie możemy dodatkowo zanieczyścić wodę tym co będzie na trawie np. jajeczkmi pasożytów.
  • Główny materiał filtrujący to piasek (nie ziemia tylko piasek). Do filtrowania powinien to być czysty piasek z brzegu rzeki lub morza. Jeśli nie bedzie czysty - pierwsze kilka litrów wody przepuszczone przez taki filtr bedzie służyć do oczyszczenia samego piasku.
  • Najprostszym filtrem jest kilkakrotnie złożony kawałek materiału - koszulka, bandana, ręcznik, czysta skarpetka.
  • Do zrobienia filtra można wykorzystać plastikową butelkę (1,5-2 litra) z odciętym dnem. Wystarczy szyjkę zatkać luźno zwiniętym bandażem a do środka nasypać piasku. Przy laniu wody na piasek ten ostatni może się wzburzyć - pamiętajcie o tym.
  • Popularny przepis na fitr z 3-4 gałęzi i materiału pokazuję obok ->
  • Woda powinna się przesączać przez jak najgrubszą warstwę piasku. Z tego powodu butelka z piaskiem jest lepsza od stojaka. Na dodatek w butelce nic nie przeleje się bokiem.
  • Filtr mechaniczny oczyszcza tylko z zanieczyszczeń mechanicznych i większych biologicznych. Najczęściej stanowi wstęp do przegotowania lub odkażania.
  • Pamiętaj, żeby co jakiś czas wymienić materiał filtrujący - zanim się zapcha i woda całkiem przestanie płynąć.
  • Dostępne są mechaniczne filtry ceramiczne - tak zbudowane że zatrzymują nie tylko zawiesinę ale i bakterie. Cena około 1500 zł.

Gotowanie - zabija większość bakterii i pasożytów. Pod warunkiem że trwa 10-20 minut. Nie jest jednak idealne:

  • Żeby zniszczyć przetrwalniki niektórych bakterii trzeba by gotować wodę w temperaturze 120°C przez 2 godziny.
  • Gotowanie nie oczyszcza z zanieczyszczeń chemicznych. Czasem wręcz zwiększa stężenie.
  • Podobno temperatura 100°C nie niszczy salmonelli.

Środki chemiczne - niszczą zanieczyszczenia biologiczne i neutralizują chemiczne. Nie są jednak receptą na wszystko.

  • Nadmanganian potasu tzw. kali - bardzo skuteczny w niszczeniu bakterii. Teoretycznie ma działanie uboczne ale jego skutki mogą się objawić dopiero po kilku latach codziennego picia tak oczyszczanej wody.
  • Chlor i jego związki - stosowany na masową skalę w wodociągach. Spotykany w niektórych tabletkach.
  • Atomy srebra w tabletkach Micropur - używane obecnie przez polskie wojsko. Podobno są nieszkodliwe dla człowieka.
  • Przed wrzuceniem tabletki do wody warto ją przefiltrować choćby przez ręcznik - wtedy w wodzie nie będzie mułu a działanie tabletki będzie lepsze.

Filtr chemiczny - jedynym na razie znanym mi jest filtr węglowy.

  • Filtr węglowy likwiduje wszystkie zanieczyszczenia:
    • Mechaniczne - całkowicie.
    • Biologiczne - całkowicie, częściowo lub niewiele (w zależności od wielkości "stworzonka").
    • Chemiczne - chlorki i cyjanki całkowicie, ołów, rtęć, azotany - częściowo.
  • Węgiel drzewny z ogniska to jeszcze nie jest węgiel aktywowany. Pamiętajcie o tym - dajcie go wiecej. Pamiętajcie też o tym że węgiel drzewny będzie lepiej działać, jeśli będzie jak najdrobniejszy (duża powierzchnia działania).
  • Obowiązuje podobna zasada jak przy piasku - woda powinna przejść przez JAK NAJGRUBSZĄ warstwę.
  • "Pablo" wymyślił sposób na przerobienie popularnego filtra do wody na przenośny filtr węglowy.

Destylowanie wykorzystuje tą samą zasadę działania co skraplacze do uzyskiwania wody z ziemi. Woda paruje pod wpływem ciepła promieni słonecznych, skrapla się na folii i ścieka do naczynia. W czasie parowania woda zostawia wszystkie zanieczyszczenia mechaniczne i biologiczne oraz większość chemicznych. Jedyne zanieczyszczenia których nie oczyści destylarka to substancje chemiczne, które również mogą parować - np. alkohole.
Jest to również świetna metoda odsalania wody morskiej. Demonstrowali ją w swoich programach Ray Mears i Les Stroud. Jeśli mamy do dyspozycji czystą wodę morską, destylarka może być dla nas również źródłem soli.

  • Destylarka składa się z dużego naczynia (może być dół w ziemi) przykrytego szczelnie przezroczystą płachtą. Środek płachty obniżamy np. kamieniem a pod nim ustawiamy naczynie na czystą wodę. W przypadku dołu ziemnego przydatna będzie również rurka do wysysania czystej wody bezpośrednio z naczynia.
  • Im mocniej słońce ogrzeje brudną wodę tym szybciej będzie ona parować.
  • Folia powinna być przezroczysta - słońce będzie bardziej ogrzewało wodę niż samą folię (na której ma się skraplać para).
  • Destylowanej wody nie należy pić "na surowo", gdyż wypłucze z organizmu minerały - lepiej ją używać go gotowania. Niektórzy nawet proponują ją mieszać np z wodą morską.

Zestawienie skuteczności wymienionych sposobów oczyszczania wody:
Sposób oczyszczania Stopień redukcji zanieczyszczeń:
fizycznych chemicznych biologicznych
Filtr mechaniczny całkowity żaden częściowy lub nieznaczny
Gotowanie żaden żaden lub
zwiększa stężenie
całkowity lub
prawie całkowity
Środki chemiczne nieznaczny całkowity lub częściowy całkowity
Filtr węglowy całkowity całkowity lub częściowy całkowity, częściowy lub żaden
(zależnie od zanieczyszczenia)
Destylowanie całkowity całkowity lub
prawie całkowity
całkowity

Pisząc ten tekst opierałem się na własnych materiałach i doświadczeniach. W sprawach dotyczących chemii i mikrobiologii podpierałem się nieco artykułem Agnieszki Wroczyńskiej z NPM nr 5/2004 oraz książką Toda Schimelpfeniga „Pierwsza pomoc w warunkach ekstremalnych”.

W 2010 roku dowiedziałem się o mechanicznych filtrach produkowanych masowo dla Afryki. Podobno filtrują wszystkie zanieczyszczenia biologiczne i większość chemicznych. Ich cena (około 10$) nie jest niska ale warto się nad nią zastanowić. Niestety, nie są to filtry ceramiczne więc nie da się ich oczyścić po zapchaniu.

Na ten temat na forum www.reconnet.pl.



do góry strony